Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Poprzedni rząd nie wdrożył unijnych przepisów dotyczących praw autorskich po spotkaniu z Netfliksem – twierdzą polscy filmowcy

Poprzedni rząd nie wdrożył unijnych przepisów dotyczących praw autorskich po spotkaniu z Netfliksem – twierdzą polscy filmowcy

Stowarzyszenie Filmowców Polskich (SFP) zwróciło się do prokuratorów o zbadanie, czy poprzedni polski rząd nie wdrożył unijnej dyrektywy dotyczącej praw autorskich, nakładającej opłaty na usługi transmisji strumieniowej w Internecie.

Twierdzą, że Polska jest jedynym państwem członkowskim, które nie przyjęło tego środka, i że poprzedni rząd wycofał się z takich środków kilka dni po spotkaniu ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego z szefem Netflix Reedem Hastingsem.

SFP twierdzi, że brak wdrożenia dyrektywy, która „chroniłaby polskich twórców przed niesprawiedliwością i wyzyskiem przez serwisy streamingowe, takie jak między innymi Netflix”, kosztował już polski przemysł 75 milionów złotych (17,4 miliona euro) z tytułu niezapłaconych tantiem.

Terminem wdrożenia przez państwa członkowskie dwóch dyrektyw UE dotyczących praw autorskich cyfrowych był czerwiec 2021 r. W zeszłym roku Komisja Europejska podjęła decyzję Wdrożył środki przeciwko 11 państwom członkowskimw tym także Polska, za niewdrożenie do tego momentu jednej lub obu dyrektyw.

Polska Partia Socjalistyczna poinformowała wczoraj, że skierowała do prokuratury zawiadomienie z pytaniem, czy niezastosowanie się poprzedniego polskiego rządu do wprowadzenia zmian prawnych wymaganych przez prawo UE stanowi wykroczenie podczas sprawowania urzędu publicznego.

Zaznaczyli, że w czerwcu 2022 r. Ministerstwo Kultury przygotowało projekt rozporządzenia nakładającego na twórców filmowych opłaty za internet. Jednak 5 grudnia tego roku, jak zauważa SPD, Morawiecki odbył spotkanie z Hastingsem.

Trzy dni później Ministerstwo Cyfryzacji, któremu Morawiecki wówczas kierował, oprócz pełnienia funkcji premiera, zwróciło się z wnioskiem o wycofanie projektów rozporządzeń dla Ministerstwa Kultury – twierdzi Socjalistyczna Partia Wolności.

W grudniu 2022 r. rzecznik rządu Piotr Müller potwierdził, że Morawiecki spotkał się z Hastingsem, aby omówić inwestycje Netfliksa w Polsce.

READ  To pierwszy telewizor OLED firmy JVC! Jest HDMI 2.1, premiera odbędzie się w listopadzie! Tania konkurencja od gigantów?

Ale Socjalistyczna Partia Wolności twierdzi obecnie, że „pomimo próśb o udostępnienie informacji publicznych rząd nie chciał ich ujawniać [further] Informacje dotyczące spotkania.

„Kraje takie jak Francja, Niemcy i Grecja budują swoją tożsamość w oparciu o kulturę” – powiedział Jacek Bromski, szef Socjalistycznej Partii Wolności. Gazety Wyborczej. „Poprzedni rząd próbował budować polską kulturę, wspierając Netfliksa i Samsunga”.

„Nie rozumiem, dlaczego polski rząd wspierał duże zagraniczne firmy, a nie polskich twórców” – dodała Karolina Bilawska, wiceprezes SFP. „Nie wspierać kina, to jak nie wspierać edukacji. Bo kim byśmy byli bez filmów Andrzeja Vajdy czy Agnieszki Holland?

Prawnik stowarzyszenia Mikołaj Pietrzak powiedział, że zawiadomienie do prokuratury złożyli dopiero teraz – po grudniowej zmianie rządu – bo nie wierzyli w niezależność prokuratury za poprzedniej administracji.

W ostatnich latach Netflix znacznie rozszerzył swoją obecność w Polsce. W 2022 roku ogłosił otwarcie biur w Warszawie i zobowiązał się do ściślejszej współpracy z lokalnymi twórcami i producentami nad nowymi treściami.

Szereg polskich produkcji odniosło na platformie światowy sukces, w tym ubiegłoroczny sukces Zapomniana miłość (Zenatura)film na podstawie klasycznej polskiej powieści.


Notatki z Polski są zarządzane przez niewielki zespół redakcyjny i publikowane przez niezależną organizację non-profit utrzymywaną z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie moglibyśmy robić tego, co robimy.

READ  Premiera ukraińsko-polskiego dramatu historycznego „Kolęda dzwonów” w serwisie Netflix

Główny autor obrazu: Karolina Grabowska/Pexels