Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Polska Wielkanoc od wczoraj

Polska Wielkanoc od wczoraj

przez Roberta Strebela,
Pisarz zajmujący się sprawami polskimi
Wielu polskich Amerykanów nadal bierze koszyki z jedzeniem, aby je pobłogosławić w kościele w Wielką Sobotę, dzieli się święconymi kawałkami jajek podczas wielkanocnego brunchu i delektuje się szynką, kiełbasą i rzodkiewkami, a także babkami i mazurkami przygotowanymi według dawnych przepisów. Niektórzy nawet uczestniczą w Rezurekcji w polskiej diecezji i śpiewają „Wesoły nam dzień dziś nastał”. Ogólnie rzecz biorąc, istnieje ogromna różnica między Wielkanocą obchodzoną dziś w Ameryce a obchodami w stylu polskim z czasów, gdy do Nowego Świata na przełomie XIX i XX wieku napływały ogromne fale imigrantów.

Zdecydowana większość naszych chłopskich przodków mieszkała na wsiach i starała się skromnie żyć na swoich małych działkach. Polski chłop był przywiązany do ziemi i do swojej wiary katolickiej, a jedno i drugie było ze sobą ściśle powiązane. Jego pracę determinowały zmieniające się pory roku, a jego religia wpisywała się w ogólny schemat rzeczy z okresowymi świętami i rytuałami.
Księga Przysłów mówi, że przepowiadanie pogody – coś bardzo ważnego dla społeczności rolniczej – odzwierciedla związek między świętami religijnymi a nadchodzącymi żniwami. Przysłowie radziło „Gdy w Popielcu pogoda służy, jak wiosna wróży” (Kiedy pogoda jest łagodna w Środę Popielcową, strzeż się suchej wiosny). A inny szedł: „Kto w Wielki Piątek sieje, ten siew w żniwa śmieje” (Kto w Wielki Piątek wychodzi siać, w czasie żniw uśmiechnie się i zajaśnieje).
Można by pomyśleć, że Wielki Piątek był zbyt ponury na pracę w polu, ale w rzeczywistości praca na roli, wielkanocne gotowanie i sprzątanie domu trwały nieprzerwanie aż do wieczora. Dopiero wtedy gospodarze rozpoczęli przygotowania do liturgii Wielkiego Piątku od 18.00 do 21.00, upamiętniającej mękę i śmierć Jezusa. Tam usłyszeli znaną, ale zawsze przejmującą opowieść o męce Chrystusa, śpiewali wielkopostne hymny, takie jak „Ludu mój ludu” i przystępowali do spowiedzi, jeśli jeszcze tego nie zrobili. Ciało, dom i dusza powinny być świeże, czyste i uporządkowane na wspaniałe wakacje.
Gdy Wielki Post stopniowo dobiega końca, nasilają się doświadczenia duchowe i przygotowania fizyczne. Powszechne stało się częste uczęszczanie do kościoła i surowe posty, a najpobożniejsi podróżowali do ośrodków pielgrzymkowych znanych z realistycznych przedstawień pasyjnych. Te doświadczenia były uważane za mistyczne, a nie rozrywkowe. Odbyły się również wiosenne porządki, wykonywane wyłącznie za pomocą szczotek i mioteł, a także rzeźnictwo, gotowanie i pieczenie, ręczne robienie „palm” na Niedzielę Palmową, malowanie pisanek oraz przygotowywanie świeżych wycinanek i karuzel do dekoracji dom.
W kościołach wzniesiono tablice z grobem Chrystusa. Wizerunek Chrystusa leżącego bez życia umieszczano w czymś, co miało przypominać grotę lub grobowiec, w otoczeniu lamp wotywnych, kwiatów i zieleni. Specjalne warty honorowe na zmianę pilnowały Grobu Pańskiego, do którego wierni przychodzili na modlitwę w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Wielki Czwartek i Wielki Piątek były czasem kolorowania pisanek, czynnością zarezerwowaną wyłącznie dla nastolatek i młodych mężatek.
Najbardziej znanym i popularnym zwyczajem Wielkiej Soboty było i nadal jest święcenie pokarmów wielkanocnych, zwane Święcone (Eid al-Adha). Typowa święconka zawierała próbkę jedzenia, które spożywano po mszy wielkanocnej na uroczystym rodzinnym śniadaniu. Wielu młodych dorosłych nie mogło się doczekać, aby zatopić zęby w obfitej potrawie wielkanocnej, ale Wielki Post trwałby nawet po porannej mszy wielkanocnej.
Zorganizowali także pozorowany pogrzeb miski kwaśnej owsianki lub kwaśnych kości i śledzia, aby wyrazić swoją niechęć do tych monotonnych potraw. Popularne potrawy ludowe wskazywały, jak bardzo ludzie nie mogą się doczekać bogatych potraw wielkanocnych, którymi wkrótce będą się cieszyć. Jeden z nich brzmiał: „Jedzie Jezus Jedzie, weźmie żur i śledzie, kiełbasę nam zostawili i pobłogosławi”. (Jezus nadchodzi, zabierze nam jedzenie i śledzie, kiełbasa zostawi nam swoje błogosławieństwo, aby nam dać).
Nareszcie nadszedł długo wyczekiwany poranek wielkanocny i rozpoczyna się celebracja Rezurekcji, czyli wschodzącej Mszy Zmartwychwstania Pańskiego, która zwykle rozpoczyna się około godziny 6 rano. Każda sprawna osoba, która się nie pojawiła, została uznana za niegodną udziału w świątecznym śniadaniu wielkanocnym. Najpierw trzykrotnie okrążył procesję kościelną przed rozpoczęciem mszy. Młode dziewczęta rozsypują płatki kwiatów przed zbliżaniem się Najświętszego Sakramentu, który pod baldachimem trzyma ksiądz podczas uzdrawiania. Ministranci bili w dzwony i przesycali poranne powietrze nieziemskim zapachem kadzideł, a wierni szli za nimi, śpiewając z całego serca: „Nie zna śmierci Pan żywota” i „Otrzyjcie już zy, płaczący”.
Dzwony kościelne, które milczały w Wielki Czwartek, rozbrzmiały teraz radośnie, aw okolicy rozległy się strzały i wybuchy – upamiętniające bulgotanie, które miało towarzyszyć otwarciu grobu Chrystusa.
Ich dusze znajdowały się teraz w stanie łaski świętej, ale ich ciała były wygłodniałe po sześciu tygodniach ścisłego postu, więc po Mszy św. Śniadanie rozpoczęło się łaską i dzieleniem się ćwiartkami poświęconych pisanek, któremu towarzyszyły wzajemne życzenia. Był żurek, znany we wschodniej Polsce jako biały barszcz, jajka na twardo, różne pieczenie wieprzowe, szynki, kiełbaski, boczek, salceson, kaszanka (kaszanka lub kiszka) i galaretki ze świńskich łapek i różne Nalyuki (domowe soki), aby dodać smaku uczcie. Z tyłu ta cudowna babka, placek, mazurki i sernik.
Najmłodsi bawili się w grę zwaną walatka. Jeden z uczestników podniósł jajko wielkanocne i stuknął nim o jajko zawodnika, aby zobaczyć, kto pierwszy je rozbije. Osoba, której jajko pozostało nienaruszone, wygrywała i otrzymywała w nagrodę jajko pokonanego gracza. Kolejnym konkursem była rolka z jajkiem: pisanki umieszczano na pochyłej drewnianej desce lub niewielkim wzniesieniu, a następnie wypuszczano. Zwycięzcą został ten, którego jajko dotarło najdalej.
Wielkanoc nie kończyła się w następny poniedziałek, który był i nadal jest świętem narodowym. To był dzień, w którym chłopcy zbierali niczego niepodejrzewające dziewczyny, rozchlapując tyle wody, ile tylko mogli. Każdy typ był obsługiwany z wiadra, dzbanka, konewki lub urządzenia do spłukiwania. To był Lany Poniedziałek, kiedy zwykle praktykowano śmigus-dyngus.
Wielkanoc była również dniem, w którym przebranie wielkanocne wędrowało od domu do domu. Skąpy właściciel domu, który nie wykrztusił cukierka ani kilku monet, może spodziewać się, że zostanie oblany wiadrem wody, gdy stanie przed drzwiami wejściowymi. W różnych częściach Polski praktykowano różne formy wielkanocnego triku. Chłopcy chodzili od domu do domu, niosąc w ogródku figurę Jezusa lub ciągnąc zaprzęg z kogutem. Życzyli swoim sąsiadom wszystkiego najlepszego i rozweselali ich humorystycznymi wierszami i piosenkami. Jeden z nich powiedział: „Przyszliśmy na Wielkanoc, zaśpiewamy pieśń o Jezusie;
W dużej mierze różnica między Wielkanocą wtedy a teraz polega na aktywnym lub biernym uczestnictwie: Czy obrzędy religijne są przeżywane osobiście, czy pokazywane w telewizji? Czy to domowa Wielkanoc czy kupiona w sklepie? W dawnych czasach ludzie nie tylko samodzielnie przygotowywali całe jedzenie od podstaw, ale także ręcznie robili ozdoby do dekoracji domu i różne rytualne artefakty, bez których okres wielkanocny byłby nie do pomyślenia.
Tak, nasi przodkowie wiedzieli, jak pracować, zakładać zżyte rodziny, czcić Boga i bawić się. Śpiewali, żartowali, bawili się różnymi wielkanocnymi cukierkami i umieli praktykować to, co obecnie nazywa się „zaginioną sztuką socjalizacji”. Z pewnością byli ubożsi pod względem materialnym. Ale być może byli bogatsi duchowo i kulturowo.

READ  M&S prezentuje kosmetyczkę na lato 2023 za 150 GBP w cenie 25 GBP