Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Zawieszenie starań Unii Europejskiej o ratyfikację Chińskiej Umowy Inwestycyjnej po nałożeniu sankcji | Europa

Komisja Europejska stwierdziła, że ​​wysiłki mające na celu poświadczenie ogromnej umowy inwestycyjnej z Chinami zostały zawieszone po nałożeniu w marcu wzajemnych sankcji za sposób traktowania ich ludności ujgurskiej przez Chiny.

„Zawiesiliśmy w jakiś sposób… działania polityczne Komisji Europejskiej” – powiedział we wtorek wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Valdes Dombrowskis. Powiedział, że obecny stan stosunków między Brukselą a Pekinem „nie prowadzi” do ratyfikacji porozumienia, które jest znane jako kompleksowe porozumienie między Unią Europejską a Chinami o inwestycjach.

„Widać to wyraźnie w obecnej sytuacji sankcji Unii Europejskiej nałożonych na Chiny i stosowanych przez Chiny kontrsankcji, w tym wobec posłów do Parlamentu Europejskiego. [that] Dombrovskis powiedział, że otoczenie nie sprzyja ratyfikacji konwencji. Dodał, że sprawa teraz „będzie naprawdę zależeć od tego, jak rozwiną się szersze stosunki między Unią Europejską a Chinami”.

Choć wypowiedzi Dombrovskisa nie wskazują na oficjalne zawieszenie umowy, to jednak wskazują, że ostatnie napięcia między Brukselą a Pekinem osłabiły apetyt UE na takie porozumienie z Chinami.

Unia Europejska i Chiny Zgodził się na kontrowersyjną umowę inwestycyjną Pod koniec grudnia po siedmiu latach negocjacji w maratonie. Kanclerz Niemiec Angela Merkel nadała rozmowom ostateczny impuls. Rynek chiński jest szczególnie ważny dla niemieckich producentów samochodów i producentów, którzy mają dużą obecność w tym kraju.

W tamtym czasie broniono porozumienia jako długo oczekiwanego otwarcia się na rozległy rynek chiński, który przyniósłby korzyści europejskim firmom. Jeśli zostanie ratyfikowany, może to doprowadzić do poluzowania przez Pekin niektórych dobrze znanych surowych przepisów dotyczących firm zagranicznych, takich jak konieczność współpracy w ramach wspólnych przedsięwzięć z lokalnymi partnerami.

Zakończenie negocjacji było dyplomatycznym zwycięstwem chińskiego przywódcy, Xi Jinping. Rozmowy zakończyły się rozmową wideo z przewodniczącą Komisji Europejskiej Xi, Ursulą von der Leyen, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i samą Merkel.

Ale porozumienie rozgniewało chińskich sceptyków i obrońców praw człowieka w Europie.

Niektórzy od dawna naciskali na Brukselę, aby nałożyła sankcje na Chiny za traktowanie ich ujgurskiej ludności i politykę wobec Hongkongu. Administracja Bidena również publicznie wyraziła swoje niezadowolenie.

Potem, w dramatycznym obrocie wydarzeń w marcu, wstał Unia Europejska Sankcje dla czterech chińskich urzędników zaangażowanych w politykę Pekinu w sprawie Xinjiangu. W odpowiedzi Chiny szybko nałożyły sankcje kontrsankcji wymierzone w kilku prominentnych posłów do Parlamentu Europejskiego, trzech posłów do parlamentów narodowych, dwie komisje z Unii Europejskiej i wielu europejskich naukowców zajmujących się Chinami.

Analitycy stwierdzili, że wypowiedzi Dombrowskiego we wtorek nie były zaskakujące i odzwierciedlały pogorszenie stosunków między Pekinem a Brukselą w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Szanse na dalsze postępy, zdaniem Michaela Reiterera, wybitnego profesora brukselskiej Szkoły Zarządzania, wydają się niepewne.

„Dopóki posłowie do Parlamentu Europejskiego znajdują się na liście sankcyjnej, jest to niemożliwe” – powiedział.

READ  Jak Stany Zjednoczone wydały 145 miliardów dolarów na budowę gospodarki w Afganistanie na skraju załamania