Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Wąż w samolocie: bardzo jadowita kobra znaleziona pod fotelem pilota |  wiadomości ze świata

Wąż w samolocie: bardzo jadowita kobra znaleziona pod fotelem pilota | wiadomości ze świata

Po tym, jak pilot ląduje awaryjnie w południowoafrykańskim mieście, w samolocie nie ma nigdzie zabójczej kobry.


Czwartek, 6 kwietnia 2023 21:41, Wielka Brytania

Pilot w Afryce Południowej wylądował awaryjnie po znalezieniu bardzo jadowitej kobry ukrywającej się pod jego siedzeniem.

Rudolf Erasmus zaalarmował swoich czterech pasażerów o pasażerze na gapę po tym, jak poczuł „coś zimnego” spływające mu po plecach.

Spojrzał w dół i zobaczył głowę kobry, znanej również jako żółta kobra, „leżącą do tyłu pod siedzeniem”.

Kobra Capra jest uważana za jeden z najniebezpieczniejszych gatunków kobry w Afryce ze względu na siłę jej jadu.

Jedno ugryzienie może zabić człowieka w zaledwie 30 minut.

„Nastąpiła chwila pełnej oszołomienia ciszy” – powiedział Erasmus, dodając, że wszystkim udało się uspokoić.

Z wężem zwiniętym za stopy piloci skontaktowali się z kontrolą ruchu lotniczego i poprosili o pozwolenie na awaryjne lądowanie w środkowym mieście Wellcome. Afryka Południowaktóry był oddalony o kolejne 10 do 15 minut.

Służby ratownicze i opiekun węży byli na miejscu, aby spotkać się z samolotem i „wyraźnie wstrząsnąć” pasażerami podczas lądowania, ale to tutaj historia przybrała inny obrót.


zdjęcie:
Znajdź Snake’a na lotnisku Wellcome

Handlarz wężami Johan de Klerk i zespół inżynierów pokładowych przeszukiwali samolot przez około dwa dni, ale kobrę znaleźli dopiero w środę.

Nie byli pewni, czy uciekł niezauważony.

To jest limitowana wersja tej historii, więc niestety ta zawartość nie jest dostępna.

Odblokuj pełną wersję

Ponieważ firma inżynierska Mr. Erasmus pracuje nad zwrotem samolotu, jest zmuszony zawrócić 90-minutowym lotem z możliwością, że Cobra nadal jest na pokładzie.

„Powinienem powiedzieć, że jestem w stanie najwyższej gotowości”, powiedział pan Erasmus, a on miał na sobie grubą zimową kurtkę, a jego siedzenie było owinięte kocem, miał gaśnicę, środek odstraszający owady i kij golfowy na dłoni.


zdjęcie:
Handlarz wężami Johan de Klerk

Samolot był teraz rozebrany do naga, nie wykazując śladu zabójczego pytona.

READ  Partia Konserwatywna „łamie zasady” po przekroczeniu terminu opublikowania porady Lebiediewa | Jewgienij Lebiediew

„Mam nadzieję, że znajdzie jakieś miejsce” – powiedział pan Erasmus.

„Nie tylko mój samolot”.