Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Sędzia UE odmawia oczyszczenia sędziów z czasów komunistycznych w Polsce

Sędzia UE odmawia oczyszczenia sędziów z czasów komunistycznych w Polsce

.

ZA Legalna opinia Według Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości rzecznik generalny Michael Bobeck odrzucił jako bezpodstawne zarzuty, że sędziowie powołani przed upadkiem komunizmu w 1989 r. nie byli niezawiśli i bezstronni.

Jego komentarz pojawia się w kontekście złożonego i głośnego konfliktu prawnego i politycznego między rządzącą Polską radykalną Konserwatywną Partią Prawa i Sprawiedliwości, która ma silne poparcie na wsi, a tymi, którzy sprzeciwiają się rosnącej antyliberalnej i antynacjonalistycznej polityce partii.

Od czasu dojścia do władzy w 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość starają się przejąć kontrolę nad polskim systemem sądownictwa, a sędziowie niechętnie ustępują. Skrajnie prawicowa Partia Nacjonalistyczna twierdzi, że jej reformy są potrzebne, aby wyeliminować skorumpowanych sędziów z czasów komunistycznych.

Ale Bobak odrzucił argumenty Polski, pisząc, że usunięcie sędziów 30 lat po upadku komunizmu nie może być usprawiedliwione.

„Moment konstytucyjny, kiedy jakiekolwiek takie działanie jest prawnie wyobrażalne, jest moim zdaniem bardzo spóźniony” – napisał Bobeck.

Przyznał, że tylko uczciwe i uzasadnione jest uniemożliwienie członkom obalonych antydemokratycznych reżimów objęcia urzędu w nowych demokratycznych rządach. Na przykład w wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2014 r. stwierdził, że byłemu współpracownikowi rumuńskiej policji politycznej z czasów komunizmu może zostać prawnie pozbawiony możliwości podjęcia pracy w służbie publicznej.

Ale Bobeck powiedział, że nie widzi podobnego powodu usunięcia polskich sędziów powołanych w czasach komunizmu i później. Wyraził niezadowolenie, że Polska myśli o takiej czystce w czasach, gdy jest członkiem Unii Europejskiej i państwem demokratycznym, dalekim od komunistycznej przeszłości.

„Po prostu zauważam, że w dzisiejszej Polsce, niezależnie od rzeczywistych motywów takich zaleceń, czasowe odejście społeczne samo w sobie wykluczałoby obiektywną potrzebę takich działań w społeczeństwie demokratycznym” – powiedział Bobeck.

Komentarz Bobecka pojawił się w odpowiedzi na prośbę niewymienionego z nazwiska sędziego Sądu Najwyższego o wydanie orzeczenia Europejskiego Trybunału o tym, czy sędziów z czasów komunistycznych można uznać za niezawisłych.

READ  Ponieważ kraje europejskie są głodne pracowników, coraz więcej Ukraińców wybiera Niemcy zamiast Polski

Sędzia Sądu Najwyższego argumentował, że sędziowie w czasach komunizmu nie byli niezawiśli, ponieważ przysięgali wierność państwu komunistycznemu i zostali mianowani przez radę stanową, antydemokratyczny organ administracyjny.

„Praktyki te, zdaniem sądu, podważają przekonanie, że w społeczeństwie demokratycznym należy wspierać wymiar sprawiedliwości” – napisał Bobek, podsumowując argumenty wysunięte w celu oczyszczenia sędziów z czasów komunistycznych.

Ale Bobeck powiedział, że te argumenty są niewiarygodne i że Sąd Najwyższy UE dostarcza niewiele dowodów na niezawisłość sędziów z czasów komunistycznych.

„Sędziowie mianowani w czasach komunizmu są z definicji 'na zawsze skażeni’, po prostu dlatego, że wspomniany sąd wydaje się działać” – napisał.

Sędzia powiedział, że Polska, podobnie jak inne byłe komunistyczne kraje europejskie, zdecydowała się zastąpić swoich sędziów, którzy byli stale mianowani pod rządami komunistów.

„Od tego czasu sędziowie mianowani w poprzednim reżimie w Polsce korzystali z podwójnego standardu przyjętego na szczeblu krajowym i unijnym” – powiedział Bobeck.

Kontrowersje wywołał wniosek o orzeczenie od niewymienionego z nazwiska sędziego Sądu Najwyższego z Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który został oskarżony o bezprawne powołanie przez PiS.

Bobeck zauważył, że „jego urząd sędziowski jest wysoce konkurencyjny” oraz „zdezorganizowany i sprowokowany rażącym naruszeniem prawa krajowego”.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł wcześniej, że tworzenie nowych izb sądowych jest nielegalne. W rezultacie w polskim sądownictwie wybuchła bójka, w której część sędziów nie uznawała wyroków sędziów związanych z tymi izbami.

W sprawie toczącej się przed Bobkiem rywalizujący sędzia Sądu Najwyższego zwrócił się do sądu o rozstrzygnięcie w sprawie sędziów z czasów PRL i rozstrzygnięcie, na co zwrócić się do Sądu Najwyższego w Warszawie.

W szczególności sędzia Sądu Najwyższego, który zakwestionował bezstronność sędziego z czasów komunizmu, zidentyfikowanego przez litery FO w opinii Bopecka, który orzekał w sprawie dotyczącej sporu hipotecznego z udziałem polskiego banku Kedin Noble Bank.

Decyzja Bobecka o znalezieniu konkurencyjnego sędziego Sądu Najwyższego, który mógłby legalnie wystąpić o orzeczenie w trybie prejudycjalnym, była wobec niego krytyczna.

READ  Natural Power sponsorem największej farmy fotowoltaicznej w Polsce - pv Magazine International

Laurent Beck, profesor prawa i ekspert w dziedzinie polskiego prawa na Middlesex University w Londynie, nazwał sprawiedliwość Bobka „poważną wadą”.

Beck powiedział w e-mailu do gmachu sądu, że sędziowie mianowani w czasach reżimu komunistycznego byli „częścią próby usprawiedliwienia się przez fałszywych sędziów próbujących dalej usprawiedliwić czystkę”.

Krytycy, w tym instytucje unijne, przekonują, że PiS buduje państwo dyktatorskie, które kontroluje media, sądy, społeczeństwo obywatelskie i politykę. Skrajnie prawicowy rząd stał się żal w polityce UE za etykietowanie mediów głównego nurtu, egzekwowanie całkowitego zakazu aborcji, podżeganie do nacjonalizmu i atakowanie homoseksualistów i lesbijek.

Komisja Europejska, organ zarządzający Unii Europejskiej, kwestionuje dyktatorskie upadki Polski w sądach, ale ta komisja jest przez wielu uważana za nieadekwatną.

Opinia Bobecka służy jako wskazówki prawne dla Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Opinie prokuratorów generalnych nie są wiążące w sądzie, ale często służą jako podstawa prawna orzeczeń sądowych.

Korespondent sądu Cain Burdio jest skoncentrowany na UE.

Śledź Caina Burdio na Twitterze