Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Nowe badania pokazują, że diamenty spadają z nieba na miliardy planet

Diamentowy deszcz może być powszechny na lodowych olbrzymach – najczęstszej formie planet we wszechświecie. (GT)

Naukowcy twierdzą, że miliardy planet w całym wszechświecie mają błyszczący diamentowy „deszcz” tworzący się w ich atmosferach.

Naukowcy wykorzystali plastik do odtworzenia opadów, które, jak przypuszczano, miały powstawać w głębinach lodowych planet olbrzymów Uran i Neptun.

Wcześniej naukowcy zakładali, że Twarde diamenty można zrobić z wodoru A węgiel znajduje się pod wysokim ciśnieniem na gigantycznych lodowych planetach, daleko od ich powierzchni.

Ale nowe badania pokazują, że jest prawdopodobne, że diamenty będą dosłownie „padać” wewnątrz lodowych olbrzymów – i są to prawdopodobnie najczęstsze formy planet poza Układem Słonecznym, twierdzą naukowcy.

Dominic Krause z niemieckiego laboratorium badawczego HZDR i jego zespół dodali tlen do reakcji i odkryli, że „diamentowy deszcz” tworzy się łatwiej.

Czytaj więcej: Czym są szybkie rozbłyski radiowe i dlaczego wyglądają jak kosmici?

Naukowcy wcześniej przewidywali, że z planet w naszym Układzie Słonecznym można zebrać klejnoty warte miliardy dolarów, W artykule pt. żeglarz saturn.

Naukowcy zasugerowali, że statki wykonane z diamentów mogą zebrać tony klejnotu, ale ostrzegają, że technologia do tego może nie być dostępna do 2469 roku.

Diamenty na Neptunie i Uranie mogą tworzyć warstwę o grubości setek mil, powiedział Krause.

Badacz użył plastiku z politereftalanu etylenu do ukształtowania diamentów używanych w plastikowych butelkach w celu utworzenia „nanodiamentów”.

Potężne błyski lasera uderzają w próbkę materiału podobnego do filmu, w mgnieniu oka nagrzewają się do 6000 stopni Celsjusza i generują falę uderzeniową, która ściska materiał przez kilka nanosekund do miliona razy większej od ciśnienia atmosferycznego.

„Do tej pory używaliśmy filmów węglowodorowych do tego rodzaju eksperymentów” – wyjaśnia Dominic Krause, fizyk z HZDR i profesor Uniwersytetu w Rostocku. „Odkryliśmy, że to intensywne ciśnienie wytworzyło maleńkie diamenty, znane jako nanodiamenty”.

READ  Co kryje się za każdym stopniem kwadratowym w przestrzeni kosmicznej?

„PET ma dobrą równowagę węgla, wodoru i tlenu, aby symulować aktywność na lodowych planetach”.

Działanie tlenu miało przyspieszyć rozszczepianie węgla i wodoru, a tym samym zachęcić do tworzenia nanodiamentów. Oznacza to, że atomy węgla mogą łatwiej się łączyć i tworzyć diamenty”.

Czytaj więcej: Teleskop wykrywa 100 tajemniczych sygnałów radiowych z odległości miliardów lat świetlnych

Nowy eksperyment może mieć również zastosowanie w świecie rzeczywistym: niestandardowa produkcja diamentów o rozmiarach nanometrowych, które są już zawarte w środkach ściernych i polerujących.

W przyszłości mają służyć jako bardzo czułe czujniki kwantowe, medyczne środki kontrastowe i wydajne akceleratory reakcji, np. do rozszczepiania dwutlenku węgla.

„Do tej pory ten rodzaj diamentu był wytwarzany głównie przez detonację materiałów wybuchowych” – wyjaśnia Krause. „Za pomocą błysków laserowych może być w przyszłości znacznie czystszy”.

Zegarek: pierścionek z 24 000 diamentami ustanawia rekord świata