Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Były prezydent UE Donald Tusk wybrany na lidera polskiej partii opozycyjnej | Polska

Były Prezydent Unii Europejskiej i Były Premier Donald Tusk Został wybrany szefem najpotężniejszej partii w rozdrobnionej polskiej opozycji.

64-letni Tusk powiedział, że powrócił do polskiej polityki i do opozycyjnej Platformy Obywatelskiej, aby pomóc w walce ze „złem” obecnego prawicowego rządu.

Tusk był współzałożycielem Platformy Obywatelskiej, liberalno-centrowej partii, w 2001 roku Polska przez osiem lat – najczęściej z Tuskiem jako premierem – zanim obecna ekipa konserwatystów zdobyła władzę w 2015 roku.

„Wiem, że wielu Polaków czekało na zakończenie tego mrocznego snu” – powiedział Tusk o obecnym rządzie PiS, który postawił Polskę na kursie kolizyjnym z Unią Europejską.

„Dziś w Polsce panuje zło i jesteśmy gotowi z tym złem walczyć”.

Unia Europejska i jej sąd wszczęły postępowanie przeciwko obecnemu rządowi Polski, twierdząc, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości i sprzeciw wobec niektórych unijnych decyzji, w tym w sprawie przesiedleń migrantów, są sprzeczne z zasadami bloku 27 państw.

Tusk powiedział, że jego powrót wynikał z przekonania, że ​​program cywilny jest „niezbędny jako siła… która może wygrać walkę z Prawem i Sprawiedliwością o przyszłość Polski”. .

– Nie ma szans na zwycięstwo bez podium – powiedział Tusk.

Powiedział, że ma też poczucie odpowiedzialności za partię, którą założył i kierował przez wiele lat, zanim objął stanowisko przewodniczącego Rady Unii Europejskiej w 2014 roku.

Obecny rząd Prawa i Sprawiedliwości i dwóch młodszych partnerów nadal prowadzą sondaże opinii publicznej dzięki hojnym premiom rodzinnym i konserwatywnej polityce, która przemawia do katolickiej większości społeczności.

Ale presja narastania nieporozumień z Unią Europejską oraz wewnętrzna walka o władzę i wpływy wyraźnie podkopywały jedność i lojalność koalicji, która niedawno straciła większość w parlamencie.

READ  Kierowca, który wjechał w tłum w Berlinie „prawdopodobnie chorował psychicznie”