Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

bne IntelliNews – Ukraińska gospodarka i wysiłki wojenne są zagrożone przez blokadę kierowców ciężarówek na polskiej granicy, mówi szef Ukraińskiego Związku Pracodawców

Blokada kierowców ciężarówek na granicy ukraińsko-polskiej ma poważny negatywny wpływ na ukraiński wysiłek wojenny i szkodzi niestabilnej gospodarce kraju.

Tak powiedział Rusłan Iljiczow, dyrektor generalny Związku Pracodawców Ukrainy Wiadomości Bena IntelliNews Wszystkie zainteresowane strony – w tym rządy w Kijowie i Warszawie – muszą się zjednoczyć, aby szybko zakończyć blokadę.

Przy wsparciu części polskich rolników kierowcy ciężarówek zamknęli kilka przejść granicznych z Ukrainą w proteście przeciwko zniesieniu systemu kwotowego ograniczającego liczbę ukraińskich ciężarówek dopuszczonych do transportu towarów do i z Unii Europejskiej do zaledwie 200 000 wjazdów. rok. Bruksela zniosła to ograniczenie w 2022 r., aby pomóc Kijówowi bronić się przed rosyjską inwazją na dużą skalę. Polscy kierowcy twierdzą, że ich źródła utrzymania są zagrożone, ponieważ Ukraińców stać na niższe opłaty, co szkodzi europejskim firmom transportowym i szkodzi ich zyskom.

„To nie jest tylko blokada Polski; Iljiczow wyjaśnił, że w praktyce jest to całkowita blokada wolnego handlu z Unią Europejską ben IntelliNews, „Sytuacja jest zatem bardzo poważna”.

Według Iljiczowa blokada uderza w Ukrainę na wiele sposobów, zadając silny cios ukraińskiej gospodarce. Ponieważ ciężarówki czekają do 35 dni na przekroczenie granicy, wiele firm odnotowuje bezpośrednie straty z powodu opóźnień logistycznych. Co więcej, część z tych firm, mimo prób powoływania się na siłę wyższą, zmuszona jest płacić kary pieniężne za niedostarczenie towaru w terminie. Wiele firm stoi także przed perspektywą przyszłych strat, przy czym zagraniczne firmy postrzegają blokadę jako znak, że Polska może w przyszłości nadal utrudniać działania, bez żadnej gwarancji, że taka sytuacja się nie powtórzy. Ponadto mniejsza liczba ciężarówek przekraczających granice państw oznacza, że ​​Ukraina otrzymuje znacznie niższe cła, co negatywnie wpływa na budżet rządowy, który wykorzystuje na płace i finansowanie usług publicznych.

READ  W czasie wojny - Obserwatorium Ekonomiczne

Jednak najpoważniejszym powodem niepokoju Kijowa jest stopień, w jakim zamknięcie granic będzie miało negatywny wpływ na wysiłek wojenny.

„Nie wszystko produkujemy na Ukrainie. Prawie każda firma na Ukrainie, która coś produkuje, korzysta z komponentów importowanych z Unii Europejskiej” – powiedział Iljiczow.

Dotyczy to wielu różnych sektorów, w tym najważniejszego dla Ukrainy w 2023 roku – sektora zbrojeniowego.

„Polscy protestujący twierdzą, że wpuścili całą technologię humanitarną i wojskową, ale w rzeczywistości do produkcji sprzętu wojskowego wykorzystuje się setki milionów komponentów”. [that aren’t allowed to pass]”On kontynuował.

Aby znaleźć rozwiązanie, Związek Iljiczowa podjął konsultacje z Federacją Przedsiębiorców i Pracodawców RP i dał do zrozumienia, że ​​ukraińscy pracodawcy są gotowi na przyjazne i kompromisowe podejście.

„Jesteśmy gotowi słuchać. Rozumiemy, że polska branża transportowa ma wątpliwości. Ma prawo zadawać takie pytania. Jesteśmy gotowi być przyjacielscy, gotowi rozmawiać” – wyjaśnił. „Ale nie chodzi tylko o to, pieniądze i biznes. „Chodzi o przetrwanie ukraińskiej gospodarki”.

Choć polscy kierowcy ciężarówek domagają się przywrócenia dotychczasowego systemu kwotowego, Iljiczow zwraca uwagę, że i ten system nie był idealny. Przed blokadą polscy kierowcy nie chcieli jechać na Ukrainę ze względu na splot problemów na granicy i złych dróg. Niechęć ta wzrosła po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w obliczu ryzyka związanego z wjazdem w strefę działań wojennych.

„Teraz ani jeden kierowca z Polski, Słowacji czy Węgier nie chce jechać do Nikopola, który codziennie jest bombardowany przez rosyjską artylerię. Do Charkowa nikt nie chce jechać. Tą trasą będą jeździć tylko ukraińscy kierowcy” – wyjaśnił.

Gdy wojna znalazła się w impasie, a gospodarka groziła załamaniem, Iljiczow wyraził nadzieję, że nadchodzący polski rząd – prawdopodobnie kierowany przez prounijnego działacza Donalda Tuska – pomoże szybko znaleźć rozwiązanie.

READ  Amerykański dron wojskowy rozbija się w polskim lesie podczas ćwiczeń Wiadomości biznesowe

„Każdy dzień jest dla nas ważny. Nie możemy się doczekać.”