Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Wszystko o polskim plantatorze ziemniaków

Wszystko o polskim plantatorze ziemniaków

W górę i w dół po każdej alejce lokalnego supermarketu ShopRite, w którym pracuję. Po dojściu do alejki z owocami i warzywami zauważyłam, że na mojej liście zakupów oprócz spisanych jabłek, pomarańczy, brzoskwiń, marchwi, sałaty i selera były też ziemniaki. Ponieważ podoba mi się odmiana Yukon Gold za to, że łatwo się ją kroi, szybko gotuje się i jada ze skórką, ku mojemu zdziwieniu zauważyłem zapas… farm ziemniaczanych Swaz! Potrząsnąłem głową z niedowierzaniem, czy to prawda?

Tak to było. Dno torby trafiło do Szawlowski Packers of Hatfield, MA. Stojąc tam z otwartymi ustami w zachwycie, wyobrażam sobie, że koledzy kupujący myślą, że doświadczam jakiegoś objawienia.
I ja byłem. Nigdy nie widziałem puszki ziemniaków od polskiego rolnika. Zwykle kupujesz torby z supermarketów lub te od farmerów z Idaho z dużej sieci, więc byłem bardzo szczęśliwy, gdy wziąłem torbę 5 funtów i ścigałem się do domu, aby trochę więcej ugotować, a następnie zbadałem tych rodzinnych rolników. Nie jestem pewien, co było bardziej inspirujące, smak ziemniaków, czy historia rodziny.
Wszystko zaczęło się w maju 1902 roku, kiedy John Zawlowski przybył na Ellis Island w poszukiwaniu amerykańskiego snu, tak jak zrobiło to wielu wczesnych imigrantów. Osiem lat później założył firmę rolniczą w Northampton w stanie Massachusetts, koncentrując się na jednej uprawie, ziemniakach. Według jego wnuka, który jest obecnie jednym z czterech, którzy zarządzają firmą, zawsze chętnie zakładał krawat i wyruszał do Oldsmobile, by promować strategię marketingową. Wkrótce wszyscy go poznali i zapragnęli ziemniaków.
To też było zabawne, ponieważ czytałem historię i słyszałem wideo na ich stronie internetowej, swazpotato.com, że zwykł zabierać swoje wnuki po szkole i przyprowadzać je na farmę, aby pomóc. Gdy ciężarówka ziemniaczana jechała powoli, niektórzy nieuchronnie padali od tyłu, jak opowiada inny wnuk: „Był z Polski, miał akcent i mówił: „Chodź, weź bogów!” „
To właśnie te wnuki, czwórka z nich, John, Chet, Frank i Stanley, później kontynuowali i rozwijali działalność dziadka, być może przekraczając czyjeś oczekiwania. W rzeczywistości głównym punktem uwagi było to, że w przeszłości oczywiście nie było wielkich, wyrafinowanych maszyn, które zbierałyby ziemniaki, oddzielały chwasty od roślin lub pakowały ziemniaki tak łatwo, jak dzisiaj. Czy ktoś już widzi te duże worki ziemniaków? Być może jedyne miejsce, jakie masz, to muzeum. Nawet traktory były stare, ponieważ nie miały elektrycznego wspomagania kierownicy. Zamiast tego życie na farmie ziemniaczanej oznaczało godziny ciężkiej pracy. Inny wnuk powiedział: „Zostaliśmy tam do zachodu słońca, nie schodzi, zapada”.
Czy musiałeś zgadywać, co może zepsuć zupę ziemniaczaną? Polityka oczywiście. W 1972 roku znacząca korporacja nabyła 75-hektarową farmę Szawłowskich, aby zrobić miejsce dla… parku przemysłowego, o mój Boże, aby rozmawiać o przeciwnych atrakcjach. Poszli do sądu, aby z tym walczyć, otrzymawszy znacznie mniej odszkodowań za swoje ziemie i budynki, niż jest to właściwe. Niestety trzy lata później zmarł dziadek Jan Założyciel.
Być może jednak z tego wszystkiego wyłoniła się pozytywna podszewka, ponieważ przeprowadzka do ich obecnej lokalizacji w Hatfield okazała się bardzo produktywna. Dziś Swaz Potato Farm to największa farma ziemniaczana w Massachusetts, obejmująca 2500 akrów. Rodzinne pola ziemniaków rozciągają się nad doliną rzeki Connecticut, nad którą przepływa najdłuższa rzeka Nowej Anglii z najbogatszymi glebami na Ziemi. Ta rodzinna firma obejmuje teraz cały „Ziemniak”, zapewniając osobistą integralność na każdym etapie procesu, od uprawy, przez pakowanie, wysyłkę, a co najważniejsze, do indywidualnej obsługi klienta, którą John rozpoczął mając na sobie krawat , znak rozpoznawczy biznesu od ponad wieku.
Chwileczkę, to nie jest literówka. Dlaczego więc nazwali je Suaz Potato Farms zamiast Szaw Potato Farms? Dorastając w latach pięćdziesiątych czterej bracia Zaulofsky, Frank, Chet, John i Stanley, zaczęli nazywać się „Suaz” przez swoich kolegów ze szkoły średniej. Ech, to może być jeden z przypadków błędnego wymówienia pseudonimu i nie będziemy się o to kłócić. Tak narodziło się nazwisko rodowe. Cóż, zastanówmy się: Oficjalnie jest to Szawlowski Potato Farms, Inc. Na rynku znajdują się farmy ziemniaczane Swaz i chętnie Frank, Chet, John i Stanley.
„W tym czasie była to naprawdę zżyta rodzina” – podsumował jeden z wnuków. „Miałeś braci i siostry opiekujących się sobą nawzajem. Wszyscy mamy żony, wszyscy mamy dzieci, ale nic się nie wydarzyło między nami czwórką. Moc była tam, tak nas wychowano. „
Gorąco polecam odwiedzenie ich strony internetowej swazpotato.com, gdzie można poczytać o rodzinie i obejrzeć niesamowicie ciekawy film. Czas ugotować podaaydas.

READ  Prezydent chwali potencjał gospodarczy Inicjatywy Trójmorza