Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Jak ukraińskie kobiety stały się częścią polskiej siły roboczej

Jak ukraińskie kobiety stały się częścią polskiej siły roboczej

Irina Filokolotsky i jej mały syn Rodion byli wśród grupy Ukraińców, którzy rok temu uciekli do Polski po pełnej inwazji Rosji.

W ukraińskim mieście, w którym mieszkał, zostawił nie tylko dom i bliskich, ale także dobrą pracę jako producent wykonawczy reklam, wcześniej przez dekadę pracował jako analityk bankowy. Z trudem znalazła coś podobnego w Polsce, a teraz pracuje dla fundacji, która organizuje lekcje języka polskiego dla ukraińskich uchodźców.

Mimo to czuje wdzięczność za pracę i możliwość pomocy innym uchodźcom. Ma odnawialny sześciomiesięczny kontrakt, co może nie być idealne w normalnych okolicznościach, ale pasuje do jej sposobu myślenia w czasie wojny, co, jak wyjaśnia, „nauczyło mnie żyć tu i teraz”. „Czy mam długoterminowy plan? Tak, ale przez sześć miesięcy.

A doświadczenie Biokolodskykha jest typowym przykładem zarówno triumfów — jak i frustracji — Ukrainek próbujących znaleźć pracę i wsparcie podczas wojny.

Iryna Biokolodskykh i jej syn Rodion: „Czy mam długoterminowy plan? Tak, ale przez sześć miesięcy © Andrey Krupenko

Polska była w zeszłym roku głównym krajem UE dla ukraińskich uchodźców, z około 1,5 miliona zarejestrowanych do tymczasowej ochrony w kraju, według rządu, i dwa razy więcej przekraczających jej granicę w drodze do innych państw.

Przed rosyjską inwazją Polska gościła już około 1,3 miliona Ukraińców, pomagając im w integracji uchodźców.

Wśród nowych uchodźców w wieku produkcyjnym większość stanowią kobiety, a według rządowych danych do końca ubiegłego roku od 60 do 70 procent znalazło w Polsce stałą pracę. Polska zebrała w zeszłym roku około 4 miliardów złotych (840 milionów euro) z podatków i składek na ubezpieczenia społeczne od ukraińskich uchodźców i oczekuje, że w 2023 roku ta kwota wzrośnie do 6 miliardów złotych, według Bartosa Marksuka, wiceprezesa państwowego polskiego rozwoju Fundusz.

Polska jest więc dobrym przykładem szybkiej integracji uchodźców – osiągnięcia wyższego wskaźnika zatrudnienia Ukraińców niż Niemcy – zauważa Paweł Kaczmarczyk, kierownik Ośrodka Badań nad Migracjami UW.

READ  John Daniel Notton Jr., Polska, Ohio Pogrzeb

Kaczmarczyk przypisuje ten sukces temu, że „pracownicy z zagranicy są teraz potrzebni na polskim rynku pracy”, a ich liczba rośnie nawet w czasie pandemii. Zwraca jednak uwagę na rozdźwięk między wyższym wykształceniem wielu ukraińskich kobiet a pracą, którą znajdują.

Z jego badań wynika, że ​​od 50 do 60 proc. uchodźców w wieku produkcyjnym ma wyższe wykształcenie, ale tylko jedna trzecia uchodźców, którzy znajdują pracę w Polsce, ma pracę na wysokim szczeblu. Dla innych, mówi, jest wiele wyzwań: Polska potrzebuje głównie nisko opłacanych pracowników z zagranicy; Niektórzy Ukraińcy nie mogą przenieść swoich umiejętności, zwłaszcza na stanowiska wymagające biegłości w języku polskim; A niektórzy uchodźcy osiedlili się w regionach, które oferowały dostęp do usług społecznych, ale miały kiepski wybór pracy.

Wśród poszkodowanych jest księgowa z Odessy, która wyjechała w marcu ze swoją trzyletnią córką i teraz pracuje w kuchni warszawskiego fast-foodu. Jest zatrudniony na czas określony, który wygasa w sierpniu i nie chce ujawnić nazwiska, ponieważ „aktywnie szuka innej pracy”.

Ale nie mogła zebrać wystarczających dowodów na jej wcześniejsze dyplomy i doświadczenie zawodowe, aby ubiegać się o najwyższe stanowiska. „W Odessie nie odpowiadają na moje e-maile” — zauważa. W tej chwili płaci równowartość blisko 450 dolarów miesięcznie za wynajmowane mieszkanie, 200 dolarów za przedszkole i 600 dolarów miesięcznie za córkę.

Pracodawcy chętnie przyjmują Ukrainki. „Wielu z nich jest lepiej wykształconych, połączonych cyfrowo i przyzwyczajonych do pracy zdalnej, zwłaszcza w czasie pandemii Covid” – powiedział Franek Hutton-Czapski, szef polskiego biura Boston Consulting Group.

Ale eksperci ds. pracy są zgodni, że praca w Polsce to wciąż trudna walka dla osób zatrudnionych na czas określony lub pracujących w szarej strefie.

„Była pierwsza fala migracji, ale niewiele wiemy o tym, co stało się później” – mówi Ika Magda, ekonomistka pracy w Instytucie Badawczym IBS i profesor SGH.

READ  Zdzieblo wraca do pracy jako lekarz po przywiezieniu srebra do Polski

Magda szacuje, że 40 proc. Ukraińców na stałe zatrudnionych w Polsce to kobiety, 60 proc. to mężczyźni — głównie w sektorach takich jak budownictwo, gdzie Ukraińcy byli mocni przed 2022 rokiem.

„Kobiety są bardziej skłonne do pracy niezarejestrowanej, ponieważ wiele z nich pracuje w sektorze opieki, który nadal jest w dużej mierze częścią naszej szarej strefy” – mówi. Oficjalne rządowe numery rejestracyjne pracowników są również niewiarygodne, ponieważ nie zawsze uwzględniają to, co wydarzyło się później: „Kobiety mogą się rejestrować, ale to nie znaczy, że jest to tylko praca tymczasowa. [or mean] Miesiąc lub dwa później nadal są w pracy.

Jednak niektórym Ukrainkom udało się stosunkowo płynnie przenieść pracę do Polski, pracując teraz zdalnie dla swoich ukraińskich pracodawców w różnych branżach, od technologii po reklamę i marketing.

Portret Darii Maslennikowej
Daria Maslennikova o przeprowadzce z Kijowa do Warszawy: „Emocjonalnie nie było łatwo, ale zostałam przyjęta”

„Przenieśliśmy część firmy do Warszawy, bo to było najbliższe duże miasto [outside Ukraine]Daria Maslenikova, menadżer ukraińskiej firmy informatycznej Nextiva, która rok temu przeniosła do stolicy Polski 20 pracowników. „Przybycie było chaotyczne, nie było łatwe emocjonalnie, ale wszędzie było wielu wolontariuszy, którzy nam pomagali i czułem się mile widziany”.

Maslenikova wynajmuje teraz mieszkanie w Warszawie z innym Ukraińcem, wcześniej mieszkała w swoim mieszkaniu w Kijowie. Grozi mu wyższy podatek niż na Ukrainie, gdzie, jak mówi, sektor IT korzysta z większej liczby ulg podatkowych niż w Polsce. „Koszty życia tutaj są wysokie, ale wiem też, że ceny na Ukrainie poszły teraz w górę” – mówi.

Jak wielu spodziewa się, że będzie mieszkać w Warszawie dłużej, niż się spodziewała, i uczęszcza na lekcje języka polskiego, które pomogą jej się zintegrować. „Myślałem, że będę tu przez kilka miesięcy, ale teraz myślę, że to zajmie dużo czasu” – mówi.

READ  Dyplomaci twierdzą, że Węgry i Polska zablokowały zdecydowaną reakcję UE na incydent w Ben Zvir