- Autor: Adam Easton
- BBC News, Warszawa
Źródło obrazu, Dobre zdjęcia
Rakieta, która prawdopodobnie została wystrzelona przez Ukrainę, spadła w Polsce w listopadzie 2022 r., zabijając dwie osoby.
Szef polskich sił zbrojnych uważa, że rosyjski pocisk wleciał do Polski na prawie trzy minuty, a następnie powrócił do ukraińskiej przestrzeni powietrznej.
Generał Wiesław Kukula powiedział, że w piątek rano rakieta przeleciała około 40 km (25 mil) nad polską przestrzenią powietrzną.
Ostrzeżenie zbiega się z tak zwanymi największymi nalotami Rosji od czasu rozpoczęcia wojny na Ukrainie.
Po wykryciu obiektu na radarze prezydent Andrej Duta zwołał nadzwyczajne spotkanie dotyczące bezpieczeństwa.
Około 200 policjantów przeszukuje rejon, w którym rakieta spadła na polską granicę.
Polska jest członkiem sojuszu NATO, a polskie i sojusznicze samoloty wzbiły się w odpowiedzi na incydent około godziny 07:00 (06:00 GMT) w piątek. Nie było żadnych doniesień o eksplozji.
Ppłk Jacek Koriszewski, rzecznik dowództwa operacyjnego, powiedział, że niezidentyfikowany obiekt wjechał do Polski z Ukrainy w pobliżu miasta Zamosk na Lubelszczyźnie w południowo-wschodniej Polsce, niedaleko granicy.
Powiedział prywatnemu nadawcy TVN24, że wydarzenie to może być powiązane z rosyjskimi atakami rakietowymi i dronami na niektóre z największych miast Ukrainy.
W atakach, których celem były ukraińskie miasta Lwów i Dniepr, Kijów i inne miasta położone najbliżej Lubelszczyzny, zginęło co najmniej 30 osób.
Z niepotwierdzonych informacji wynika, że do napadu doszło w okolicach Hrubieszowa.
Polski rząd nie wykluczył rosyjskiej prowokacji. „Trzeba sprawdzić, czy jest to prowokacja, czy sprawdzian naszej reakcji. Musimy dokładnie sprawdzić oba scenariusze” – powiedział TVN24 wiceminister obrony Stanisław Wiatek.
Polski ekspert wojskowy kmdr Maksymilian Dura powiedział TVN24, że przedwczesne jest wyciąganie wniosków, że był to rosyjski pocisk, gdyż nie odnaleziono go i nie można z całą pewnością stwierdzić, że opuścił on polską przestrzeń powietrzną w wyniku utraty kontaktu.
Krzysztof Komorski, Prezydent Województwa Lubelskiego [equivalent to a province or region] Napisał w mediach społecznościowych: „Prosimy o spokój i cierpliwość, służby działają”.
Od czasu inwazji Rosji i wojny z Ukrainą w Polsce wleciały trzy rakiety.
W listopadzie 2022 r. dwóch polskich rolników zginęło w wyniku rakiety, która spadła we wsi Presvodov w pobliżu granicy z Ukrainą. Uważa się, że został wystrzelony przez ukraińskie siły obrony powietrznej w celu odparcia rosyjskiego ataku rakietowego.
W grudniu ubiegłego roku w wyniku nieszkodliwego, ale niezwykle żenującego zdarzenia, z Białorusi wystrzelono z Białorusi obiekt, który prawdopodobnie był nieuzbrojonym rosyjskim pociskiem manewrującym Ch-55, przekroczył 500 kilometrów terytorium Polski i wylądował w lesie.
Obiekt wykryty wówczas przez polską obronę przeciwlotniczą odkrył dopiero w kwietniu tego roku przechodzień niedaleko Bydgoszczyzny w centralnej Polsce.
Kolejnym niezidentyfikowanym obiektem, który w tym roku wleciał w polską przestrzeń powietrzną od strony Białorusi, mógł być balon obserwacyjny. Utracono z nim kontakt radarowy w okolicach Rybina w centralnej Polsce.
Obie strony polskiej sceny politycznej wykorzystały ostatnie wydarzenie, aby zdobyć punkty.
Nowy minister obrony Polski Władysław Kosiniak-Kamysz w poście zatytułowanym X na Twitterze upierał się, że siły bezpieczeństwa „natychmiast zareagowały” w związku z ostatnim incydentem, stwierdzając: „Rząd działa!”. Obiecał to.
„Nie wiemy, co się stało” – powiedział Tomaszów Lubelski, którego poprzednik, prawicowy rząd PiS, stracił władzę w październikowych wyborach, a podczas dwóch poprzednich incydentów pełnił funkcję ministra obrony. czy ktoś został ranny. Nie wiem. Czy rząd działa?”

“Total foodie. Nerd zombie. Future idol. Troublemaker. Social media explorer.”

More Stories
Why InsFollowPro.com is the Best Place to Buy Instagram Likes
Jak obstawiać baseball u Rabona bukmacher
10 spraw urzędowych, które załatwisz online z Profilem Zaufanym