Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

UE z zadowoleniem przyjmuje polski plan rozwiązania obaw związanych z odstępstwem od demokracji

BRUKSELA — Wyżsi urzędnicy Unii Europejskiej we wtorek z zadowoleniem przyjęli plan nowego polskiego rządu mający na celu rozwianie obaw związanych z odstępstwem od demokracji i wyrazili nadzieję, że to się zakończy. Lata batalii prawnej.

Polska pozostaje w konflikcie z władzą wykonawczą UE, odkąd w 2015 r. do władzy doszła twardo nacjonalistyczna partia Prawo i Sprawiedliwość i wprowadziła reformy wymiaru sprawiedliwości, które zdaniem krytyków oddały polski wymiar sprawiedliwości pod kontrolę polityczną.

W 2017 r. Komisja Europejska wszczęła tzw. procedurę prawną na podstawie art. 7, grożąc zawieszeniem prawa głosu Polski w UE „w celu ochrony praworządności w Europie”. Komisja zamroziła miliardy euro w finansowaniu UE w związku z obawami dotyczącymi praworządności.

Sytuacja uległa zmianie po wprowadzeniu rządu centrowego Wygrał wybory W październiku przedstawił plan rozwiania obaw UE.

„Po sześciu latach dyskusji na podstawie art. 7 jest to pierwszy pozytywny krok, który doprowadzi do zamknięcia procedury na mocy art. 7” – powiedziała reporterom wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Djurova.

Jego uwagi pojawiły się po tym, jak polski minister sprawiedliwości Adam Bodner, prawnik zajmujący się prawami człowieka i konstytucją, przedstawił zgromadzonym w Brukseli ministrom spraw europejskich „plan działania”, w którym przedstawił projekt legislacyjny mający na celu zakończenie impasu.

Bodner argumentował, że „nie ma potrzeby wszczynania postępowania przeciwko Polsce na podstawie art. 7, ponieważ wszyscy jesteśmy w pełni zaangażowani w przywrócenie praworządności”. Jeśli rozwieje obawy komisji, plan jego rządu może otworzyć dostęp do miliardów euro. Zamrożenie funduszy unijnych.

Minister spraw zagranicznych Hadja Lahbib z Belgii, która obecnie sprawuje rotacyjną prezydencję w UE, stwierdziła, że ​​ministrowie zareagowali „bardzo pozytywnie”.

„Jeśli jest wola, jest sposób. Wreszcie potrzebna jest zmiana polityczna, aby polski minister sprawiedliwości mógł tu przyjechać” – powiedział, dodając, że minister sprawiedliwości poprzedniego rządu nigdy nie przyjechał do Brukseli, aby rozwiązać tę kwestię.

READ  Rosja wyrzuca z polskich dyplomatów „kolejny przykład agresji”: polskiego ministra spraw zagranicznych

Jourova ostrzegła jednak: „Plan działania jest krokiem w kierunku zamknięcia artykułu 7, ale pozostaje jeszcze wiele do zrobienia”.

Zapytana, kiedy proces przewidziany w art. 7 zostanie zamknięty, Jourova odpowiedziała, że ​​będzie to zależeć od szczegółów planu, sposobu i czasu jego wdrożenia oraz reakcji innych państw członkowskich.

„Mam marzenie: dzieje się to jeszcze w czasie mojej kadencji” – powiedział. Kadencja komisji kończy się 31 października, po czerwcowych wyborach ogólnounijnych. Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen, która ubiega się o drugą kadencję, uda się w piątek do Warszawy.

Jurowa podkreśliła jednak również, że część propozycji polskiego planu nie może wejść w życie bez zgody prezydenta Andrzeja Dudy, zagorzałego sojusznika konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość. Jego kadencja trwa do 2025 roku.

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders ostrzegł, że wycofywanie działań poprzedniego rządu nie wystarczy, jeśli nie zostaną podjęte w sposób demokratyczny.

„Musimy mieć pewność, że przywracamy w Polsce praworządność po latach łamania praworządności, ale z pełnym poszanowaniem praworządności. Mamy więc wiele do zrobienia” – powiedział reporterom Reinders.

Associated Press Vanessa Gera współpracowała w Warszawie.