Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Tureckie banki zawieszają rosyjskie karty Mir pod presją sankcji USA

Dwa największe tureckie banki wstrzymały korzystanie z rosyjskiego systemu płatności Mir po ostrzeżeniach Waszyngtonu o ryzyku wpadnięcia w pułapkę sankcji USA wobec Moskwy.

Rzecznik İşbank, prywatnego pożyczkodawcy, powiedział, że bank tymczasowo zawiesił korzystanie z sieci płatniczej podczas oceny nowych dyrektyw ze Stanów Zjednoczonych.

Według osoby zaznajomionej z tą sprawą, DenizBank, inny prywatny bank, również zawiesił działalność Miru w Turcji, zamrażając system płatności w zeszły weekend.

Ten krok następuje po ostrzeżeniach, pierwsza wspomniana W zeszłym tygodniu w Financial Times zachodni urzędnicy planowali zwiększyć presję na Turcję w związku z możliwym uchylaniem się od sankcji w tym kraju i postrzegali reżim Mir jako potencjalne tylne drzwi do nielegalnego finansowania.

Wytyczne opublikowane później przez Departament Skarbu USA ostrzegały banki poza Stanami Zjednoczonymi, że zawieranie nowych lub rozszerzonych umów z operatorem sieci płatniczej „ryzyko wspierania wysiłków Rosji w celu uniknięcia sankcji USA”.

İşbank i DenizBank należą do pięciu tureckich banków, wraz z państwowymi VakıfBank, Ziraat Bank i Halkbank, które są członkami systemu płatności Mir opracowanego przez Rosyjski Bank Centralny jako krajowa alternatywa dla Visa i Mastercard.

Dwa z nich – należący do Zjednoczonych Emiratów Arabskich Deniz Bank i Halkbank – podpisały umowę z Mirem po tym, jak Władimir Putin rozpoczął w lutym masową inwazję na Ukrainę.

VakıfBank powiedział, że widział doniesienia o decyzji Isbanku o zawieszeniu działalności Mir, ale dodał, że nie nastąpiła natychmiastowa zmiana w jego polityce.

Halkbank i Ziraat Bank nie odpowiedziały natychmiast na prośbę o komentarz przesłaną po godzinach pracy.

Tureccy urzędnicy podkreślali, że chociaż ich kraj nie podpisał zachodnich sankcji mających na celu ukaranie Putina za inwazję, nie pozwolą, aby ich kraj stał się ośrodkiem obchodzenia sankcji.

Ale prezydent Recep Tayyip Erdogan zaalarmował urzędników USA i UE obietnicami pogłębienia współpracy gospodarczej z Moskwą.

READ  Niemiecka policja zatrzymuje skrajnie prawicowe grupy zbrojne na polskiej granicy | Niemcy

Erdogan, którego kraj jest członkiem NATO od 1952 roku, potępił rosyjską inwazję na sąsiada, a należąca do jego synowej firma dostarczyła uzbrojone drony ukraińskim siłom zbrojnym. Pełnił także rolę mediatora, pomagając w zawarciu umowy, która umożliwiła wywóz ponad 3,6 mln ton zboża z ukraińskich portów obleganych wcześniej przez armię rosyjską.

Ale turecki prezydent dążył również do zacieśnienia więzi z Rosją, która jest ważnym dostawcą gazu ziemnego do jego kraju.

W zeszłym tygodniu został sfotografowany idącego Putina pod ramię na spotkaniu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Uzbekistanie. Powiedział, że Turcja będzie starała się zostać członkiem klubu kierowanego przez Chińczyków – posunięcie, które, jeśli się powiedzie, uczyni jego kraj pierwszym państwem członkowskim NATO, które przystąpi do sojuszu.