Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Trzy minuty: długa recenzja

Mieszkańcy przeważnie żydowskiej wsi Nasilsk, Polska, w 1938 roku, widziani w Trzech minutach Bianki Steiger: Przedłużenie.

Mieszkańcy przeważnie żydowskiej wsi Nasilsk, Polska, w 1938 roku widziani na Biance Stigter Trzy minuty: wydłuż.
obrazek: Family Fair Films, © US Holocaust Memorial Museum

Zajmuje to tylko kilka chwil dłużej niż czas w tytule Trzy minuty: wydłuż Uświadomić sobie, jaki byłby ten dokument. Na ścieżce dźwiękowej pojawią się inne głosy, a reżyserzy opowiedzą historię. Ale element wizualny – podstawowy obraz kina jako sztuki – skupi się tylko na tych trzech minutach ujęć całego filmu.

To nie jest pętla. Obrazy biegną do przodu i do tyłu, zamrożone, przechodzą przez różne filtry i są wysadzane, redukowane, cięte i składane jak karty do gry. Ale reżyserka Bianca Steiger w pełni trzyma się tej śmiałości formalności – i to się opłaca.

Trzy minuty (właściwie trochę więcej) materiału filmowego, nakręconego w 1938 roku, prawie zaginęły w gruzach historii. Glenn Kurtz, nowojorski pisarz muzyczny, odkrył to wśród rzeczy swojego dziadka. Gdyby poczekał jeszcze miesiąc, pogorszyłby się poza punkt przywracania.

Dziadek Kurtza, David Kurtz, był urodzonym w Polsce amerykańskim żydowskim imigrantem, który podróżował po Europie po osiągnięciu komercyjnego sukcesu w Nowym Świecie. Odwiedził typowe miejsca – Londyn, Paryż, Rzym – ale wkradł się między nie, by odwiedzić Nasilsk, małe miasteczko słynące z fabryki guzików.

Nasielsk był w ponad 40 proc. Żydem, a Kurtz odwiedził tę sekcję w sierpniu 1938 r., chcąc sfilmować nową kamerą niektóre zapamiętane z młodości budynki. Mieszkańcy wioski, nieprzyzwyczajeni do obcych uzbrojonych w kamery, zagrodzili mu drogę.

Kilka miesięcy po jego wizycie miejscowa społeczność żydowska została złapana w pociągach, wysłana do gett, a ostatecznie do obozów zagłady. Przeżyło bardzo niewielu. W rzeczywistości te trzy minuty są ostatnimi obrazami – jedynymi obrazami – zdrowego i zamożnego społeczeństwa, zanim spadł na nie koszmar nazizmu.

Kiedy Glenn ujawnił nagranie swojego dziadka, niestrudzenie współpracował z agencjami (takimi jak United States Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie), aby skontaktować się z ocalałym, i ostatecznie był w stanie poskładać niektóre twarze widoczne na krótkim filmie. Jego wysiłki zaowocowały książką, Trzy minuty w Polsce. Odkrywanie zaginionego świata w filmie rodzinnym z 1938 roku. Film Stigter stał się swego rodzaju adaptacją – pokazem projekcji, prowadzącym nas przez odkrycia Glenna i udzielaniem nowych wywiadów z tymi, które są związane z wyświetlanymi obrazami. Helena Bonham Carter czyta komentarz audio Steigtera, który oscyluje między bezpośrednią narracją, teorią sztuki i poetycką filozofią.

Powracanie do pracy Abrahama Zaprudera w ciągu zaledwie jednego odcinka lub klatki filmu w poszukiwaniu wskazówek było hobby dla wielu. (Sekcja „Texas Highway Killer” autorstwa Dona DeLillo z Piekło Dobry przykład, że nic nie może liczyć się jako „obserwator”. Stigter zatapia zęby w „szpiegowskiej” stronie (jak tłumaczenie prawie nieczytelnego znaku witryny sklepowej jest szczególnie ekscytujące), ale zrównoważ to ćwiczenie zdrową porcją metafizycznej medytacji. Co oznacza wyszukiwanie? Co to znaczy zapomnieć? Co to znaczy pamiętać?

Jeszcze bardziej zaskakujące są oczywiście historie nielicznych, którzy przeżyli – kto i jak. Ale są one powszechne w dokumentach o Holokauście. Stigter myśli też o bardziej przyziemnych tematach: społeczne implikacje rodzaju kapelusza, jaki nosiłem w żydowskiej sekcji Nasielska lat 30., mogłyby w jednej chwili opowiedzieć całą historię. Ale tylko wtedy, gdy masz odpowiednią osobę, która zinterpretuje obraz.

To pierwsza urodzona w Amsterdamie Steiger (krótka 70 minut) po pracy nad filmami krótkometrażowymi i produkcji filmów jej męża, Steve’a McQueena. (Zdobywczyni Oscara jest producentem tego filmu.) W swoich notatkach prasowych powiedziała, że ​​dowiedziała się o trzyminutowej historii ocalałego podczas surfowania po Facebooku. Ten rodzaj połączenia z przypadkiem mówi o zasadniczej części tego, jak możemy przejść przez to okno w przeszłość; Oczywiście smutne jest myślenie, jak łatwo i szybko całe kultury mogą wyparować lub zostać zniszczone. Nowsza technologia może zachować obrazy, ale czy może zachować zrozumienie? Jaka jest korzyść z chmur i chmur danych, gdy nikt nie wyjaśnia ich znaczenia?

trzy minuty Jest to dokument nietypowy, ze względu na częste wykorzystywanie samych obrazów. W końcu jest zdumiewający, celowy błysk: 1/24 sekundy znaku, w którym Kurtz wyraźnie przeniósł się z Polski w bardziej szykowne miejsce. (To ujęcie z łodzi ze Szwajcarii.) W dziwny sposób ta część ujęcia stanowi mocne zakończenie filmu. Pierwotny autor pracy nie miał pojęcia, że ​​uchwycił coś znaczącego – dla niego była to tylko część podróży. Ale w kontekście trzech minut może to być interpretowane jako ucieczka lub nadzieja, a może ucieczka. Być może następną pracą Stigtera nie będzie ruminowanie na ukrytej i zapomnianej szpuli, ale tylko jeden obraz.

READ  Lupin: Czy będzie część 3 na Netflixie?