Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Recenzja: Dokument o eksploracji kosmosu „O zmierzchu jest ciszej” jest czasami zbyt cichy

Recenzja: Dokument o eksploracji kosmosu „O zmierzchu jest ciszej” jest czasami zbyt cichy

Dokument o eksploracji kosmosu „Jest ciszej o zmierzchu” zawiera niektóre z właściwych rzeczy. Ale dla przypadkowego widza może to być tak powolne, jak w ciągu ostatniej dekady w przypadku słabnącej misji, o której mowa w filmie: finansowanego przez NASA programu Voyager sprzed ponad 45 lat.

Najpierw trochę historii. W 1977 roku bliźniacze automatyczne statki kosmiczne o nazwach Voyager 1 i Voyager 2 zostały wystrzelone, aby przelecieć obok czterech planet zewnętrznych – Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna – w celu zebrania cennych danych i przesłania ich z powrotem na Ziemię. Zgłoszono, że początkowo nad atrakcyjnym projektem pracowało 1200 osób, chociaż w ostatnich latach, gdy sondy weszły w przestrzeń międzygwiezdną w całym Układzie Słonecznym, pozostało tylko 12 członków personelu do zarządzania i monitorowania zbliżającego się końca misji.

Te głęboko oddane dusze, które odłożyły emeryturę, aby kierować tymi kultowymi, choć w dużej mierze zapomnianymi statkami kosmicznymi podczas ich „zmierzchowych” lat, są przedmiotem kontemplacyjnego, enigmatycznego i budzącego podziw spojrzenia reżysera Billy’ego Meosi na najdłuższą misję NASA.

Pokazany tutaj stały zespół Voyagera obejmuje kierownika projektu Suzy Dodd; inżynierowie Enrique Medina, Fernando Peralta, Sun Kang Matsumoto i Todd Barber; Dyrektor Misji Operacyjnych Jefferson Hall; doradca techniczny Chris Jones (opuszczający misję w 2021 r.); oraz naukowiec projektu Ed Stone, który przeszedł na emeryturę w zeszłym roku w wieku 86 lat po pół wieku służby. Otrzymują zbliżenia podczas pracy poza nijakim ogrodem biurowym w Altadena w Kalifornii, co dowodzi, że tło nie jest ekscytujące przez większą część filmu. Przeprowadzka do pobliskiego Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA następuje w późniejszym terminie po rozpoczęciu pandemii COVID-19.

Niestety, chociaż inteligencja entuzjastycznego personelu Voyagera jest imponująca, nie zawsze jest to najbardziej błyskotliwa grupa; Ich zaawansowane technologicznie dyskusje mogą często prowadzić do suchego oglądania. Ponadto, eklektyczne historie tych ludzi, które Miosi przedstawia poprzez indywidualne wywiady i osobiste archiwalne wizualizacje, choć pouczające w sensie tego, jak się tu dostały (Medina, Peralta i Matsumoto pochodzą odpowiednio z Meksyku, Kolumbii i Korea Południowa), może czuć. w jakiejś formie. Jest jednak wiele emocjonalnych momentów, które zbliżają nas do naszych poddanych.

READ  NASA twierdzi, że porzucony helikopter drga na powierzchni Marsa

Nakręcony w latach 2019-2021 dokument odnosi jeszcze większy sukces, gdy przypomina nam o olśniewającym zasięgu misji Voyager, zwłaszcza w jej początkach, kiedy podsycała apetyt publiczności na prawdziwą kosmiczną przygodę w największym stopniu od 1969 roku lądowanie na Księżycu.

Wygenerowane przez Voyagera zdjęcia tak wspaniałych widoków jak pierścienie Saturna i wulkany na Io (księżycu Jowisza) również są żywym dodatkiem.

Wspaniale jest też pomyśleć o niektórych zaskakujących faktach i liczbach, które się tu pojawiają. Nie tylko dlatego, że Voyager przeleciał rekordową odległość 14 miliardów mil od Ziemi. To miliard z B. Lub, jeśli wolisz, jest teraz trzy razy dalej od Słońca niż nasza dawna dziewiąta planeta, Pluton.

Miossi próbuje również dodać trochę mechanizmu do postępowania, śledząc kilka spadków mocy statku kosmicznego i jego zdolności do efektywnego przesyłania danych. W pewnym momencie zespół musi uratować Voyagera 2 przed potencjalnym krachem, gdy awaria zasilania wyłączy jego maszyny. Te polecenia wysyłane w celu sterowania sondą penetrującą przy użyciu technologii z połowy lat 70. zwiększają niskie napięcie filmu.

Sprawę komplikuje fakt, że sygnały ze statku kosmicznego docierają na Ziemię z opóźnieniem od 16 do 20 godzin. Ponadto istnieje tylko jedna majestatyczna czasza anteny, znajdująca się w Canberze w Australii, która może wchodzić w interakcje z Voyagerami, co jest widoczne tylko z południowej półkuli Ziemi – i ten satelita jest zamknięty z powodu prac konserwacyjnych. Jak widać w filmie, to cud, że ta organizacja NASA wciąż działa.

W tym celu zespół Voyagera ma nadzieję, że uszkodzony statek kosmiczny przetrwa do 2027 roku, aby mogli świętować 50. rocznicę misji. Na razie jednak mają ten szczery, refleksyjny film, aby uczcić pracę ich życia i pomóc utrzymać Voyagera przy życiu w umysłach jego starszych – a teraz być może nowszych – fanów.