Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Organ UE do cięcia funduszy po orzeczeniu sądu staje w obliczu nowych bitew – Politico

Naciśnij Play, aby usłyszeć ten artykuł

W środę Unia Europejska w końcu – po miesiącach oczekiwania – wygłosi obszerne stanowisko w sprawie orzeczenia sądu jako ostatecznego podpisu pod cięciami funduszy dla członków takich jak Węgry i Polska za naruszenie standardów demokratycznych.

To nie znaczy, że Bruksela wskoczy od razu.

Już teraz widać oznaki możliwych opóźnień politycznych i nowych wyzwań prawnych po orzeczeniu Sądu Najwyższego UE. Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawy, Budapeszt i Warszawa sieją zalążek sprawy sądowej.

UE od lat walczy o rozwiązanie demokratycznej recesji na kontynencie, ponieważ istniejące uprawnienia są albo bezużyteczne, albo trudne do wykorzystania. W odpowiedzi urzędnicy europejscy mieli nadzieję, że nowa siła pomoże odwrócić ten trend: atakować portfele narodów.

Przyjęty pod koniec 2020 r. mechanizm pozwala UE na ograniczenie finansowania do krajów, w których problemy z praworządnością negatywnie wpływają na pieniądze europejskich podatników. To znaczące zwycięstwo zachodnich rządów UE i eurodeputowanych w walce o większą odpowiedzialność.

Ale do tej pory nie był używany.

Komisja Europejska zgodziła się zawiesić prawne wyzwanie panelu o władzę Węgier i Polski do czasu panelu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Teraz czekanie dobiega końca.

Ale długo oczekiwany werdykt wywoła kolejną bitwę polityczną. A UE stanie przed nowym wyzwaniem: teraz węgierski rząd, obok Polski, otwarcie kwestionuje rolę Sądu Najwyższego.

Oznacza to, że lata wojny UE o kontrolę rządów prawa mogą przekształcić się w jeszcze większy konflikt dotyczący całego porządku prawnego UE – trudny rozwój dla grupy próbującej zademonstrować swoją zdolność do promowania i obrony demokracji.

„Państwa członkowskie nie powinny akceptować sytuacji, w której decyzje polityczne podejmuje Europejski Trybunał Sprawiedliwości zamiast obywateli i rządów państw członkowskich” – powiedział węgierski premier Viktor Orban. Powiedział W zeszłym miesiącu. „Obudź się, Europo”.

READ  Niezależnie od realiów polskiego szoku w Anglii, lekcje z 1973 roku wciąż się pojawiają Anglia

Niepewna chronologia

Po środowym orzeczeniu Sądu Najwyższego przewodnicząca komisji Ursula van der Leyen będzie musiała zmierzyć się z naciskami ze strony Parlamentu Europejskiego, którego prawodawcy wezwali do podjęcia szybkich działań w celu ograniczenia finansowania niepowodzeń ustawy.

Pojawiają się również głosy wzywające do działania w Komisji Van der Lion. Niektórzy urzędnicy powiedzieli, że wierzą, że Perlamont będzie działać pod podwójną presją.

Ale nawet w nagłej sytuacji władze zgodziły się, że komisja zajmie co najmniej kilka tygodni, zanim komisja rozpatrzy werdykt i włączy poglądy sądu do wytycznych wdrażania mechanizmu. Ponadto podkreślili, że pierwszy przypadek Komisji powinien być starannie sformułowany.

Jednocześnie istnieje obawa, że ​​van der Leyen może się nie spieszyć.

Niemiecki eurodeputowany z ramienia Zielonych Daniel Freund powiedział: „Obawiam się, że będzie on dość niski, van der Leyen zablokował mechanizm w przeszłości.

„Musi się wydarzyć coś, co zmieni jej zdanie” – powiedział Freund. „Myślę, że to presja z Paryża i Berlina”.

Urzędnik UE powiedział, że Rada Prezydencji UE, która potrwa do lipca, będzie utrudniona. Von der Leன்n, urzędnik powiedział: „proszę”, prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że „nie chce mylić swojej prezydentury”.

Oficjalnie prezydent Francji sprawuje urząd Przysiągł „Aby zapewnić szybkie i prawidłowe wykonanie mechanizmu.” Zapytany o możliwą niechęć Macrona rzecznik Stałego Przedstawiciela Francji przy Unii Europejskiej powiedział: „Te plotki są bezpodstawne”.

Kierownictwo Komisji – generalnie pracujące nad unikaniem ingerencji w politykę wewnętrzną – może zdecydować o rozważeniu wyborów na Węgrzech 3 kwietnia, jeśli chodzi o reelekcję.

„Jeśli Węgry spełnią kryteria stymulacji, będziemy stymulować” – powiedział urzędnik Komisji Europejskiej. „Jedynym pytaniem politycznym jest to, czy zrobić to przed wyborami”.

Rzecznik komisji wezwał do ochrony funduszy unijnych.

„Komisja zawsze będzie działać na rzecz ochrony budżetu UE” – powiedział rzecznik Komisji. „Jako obrońca Din [EU] Umowy, zrobi to w oparciu o dobrą praktykę prawną.

READ  Polska trzecim największym eksporterem ozdób choinkowych na świecie

Odrzucenie poglądu, że „wszystko będzie legalne, a sprawy są dojrzałe”, uruchomiłoby mechanizm Permont, który mógłby odegrać rolę w węgierskich wyborach, powiedział rzecznik. „Procedury prawne to procedury prawne. Wątpimy, czy kalendarz polityczny będzie jednym z ustalonych kryteriów [court] W nadchodzącym wyroku.”

Oczy zwrócone na zbór

W ostatnich miesiącach w centrum uwagi była rola Berlemonda – Parlament Europejski pozwał Komisję, argumentując, że nie ma powodu, aby zwlekać z uruchomieniem mechanizmu – że ostatecznie to od rządów krajów UE zależy, czy do cięcia funduszy. .

Chociaż Komisja chce skorzystać ze swoich nowych uprawnień, stara się uniknąć dylematu, nie uzyskując wymaganej kompetentnej większości w Radzie – co najmniej 55 proc. UE reprezentującej co najmniej 65 proc.

„Jeśli komisja posunie się naprzód, zapewni wymaganą większość wśród krajów” – powiedział ambasador UE.

Tytti Tuppurainen, fińska minister ds. europejskich i głos w sprawie prawa, wezwała Brukselę do dalszego rozwoju.

„Wtedy to po prostu do nas dotarło Zachęca fińską Komisję do podjęcia decyzji o stymulacji mechanizmu i wykorzystania wszystkich dostępnych jej przepisów prawnych – powiedział, dodając, że ma nadzieję, że będzie „wystarczająca większość”, aby zmniejszyć finansowanie jako „ostatni krok”.

Odnowiona wojna

Warszawa i Budapeszt argumentowały, że mechanizm nie daje gwarancji prawnych i narusza traktaty UE.

Z drugiej strony Komisja wysłała już nieformalne pisma do Polski i Węgier, w których pojawiają się pytania, które stanowią podstawę skierowanej przeciwko nim sprawy. List do Budapesztu dotyczył przede wszystkim formalnych problemów związanych z oszustwami lub korupcją. List do Warszawy koncentrował się na obawach o niezawisłość sędziów.

Oba kraje odrzuciły obawy Komisji, a urzędnicy spodziewają się kolejnej batalii prawnej, jeśli UE podejmie działania mające na celu ograniczenie finansowania.

Ambasador UE powiedział, że jeśli Rada zatwierdzi cięcia finansowe, Węgry i Polska wrócą do sądu i spróbują uchylić decyzję, ostrzegając, że „w pierwszym przypadku trzeba uważać, trzeba być”. Zabezpiecz i zapewnij sukces w Twojej sprawie w sądzie.

READ  Polska uważnie śledzi inicjatywy Komisji Europejskiej

Ale kontrowersje już podsyciły powszechny konflikt o strukturę i ramy prawne UE.

Zbigniew Ziobro, polski minister sprawiedliwości, zwrócił się do polskiego trybunału konstytucyjnego, który nie jest uważany za niezależny od instytucji europejskich, aby ocenił, czy porozumienia grupy uzasadniają mechanizm.

Tymczasem węgierskie kierownictwo podniosło krytykę Sądu Najwyższego.

„Wyrok z 16 lutego pokaże, że sąd widzi, że Europa federalna jest pożądana” – powiedział Orban.

Jednak eksperci prawni twierdzą, że UE ma mocne powody zarówno przeciwko Polsce, jak i Węgrom.

Laurent Bech, profesor prawa europejskiego na londyńskim Middlesex University, powiedział, że choć argumenty za redukcją finansowania dla Warszawy i Budapesztu były „różne”, to w obu przypadkach „spełniły one test wdrażania regulacji”.

Ale Bech – który będzie walczył o uzyskanie opinii przedsądowej w nagłośnionym mechanizmie – powiedział, że komisja może wtedy zacząć od Węgier, zanim wróci do Polski. Jego powód: polskie władze są obecnie zaangażowane w liczne sprawy przed sądami i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

„Gdybym był komisarzem, starałbym się upewnić, że moja pierwsza sprawa zgodna z przepisami była w 200 procentach bezbombowa” – powiedział.