Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Krajom Unii Europejskiej nie podoba się proponowany pułap gazowy w wysokości 275 euro

Gabriela Baczyńska

BRUKSELA (Reuters) – Ministrowie energii Unii Europejskiej spotkali się tego dnia w sprawie proponowanego limitu gazu w wysokości 275 euro za megawatogodzinę, spierając się o jego skuteczność na tym poziomie, wpływ na dostawy i zachęty do ograniczania zużycia.

Długotrwałe nieporozumienia utrudniają inne polityki mające na celu złagodzenie poważnego kryzysu energetycznego, takie jak rozpoczęcie wspólnych zakupów gazu w Unii Europejskiej i szybszy proces wydawania zezwoleń na odnawialne źródła energii.

Dwadzieścia siedem krajów UE zasadniczo zgodziło się na te dwa kraje, powiedzieli dyplomaci, ale opóźnili formalne zatwierdzenie do kolejnego spotkania zwołanego na 13 grudnia, a zwolennicy wzywali do ograniczenia zielonego światła dla wszystkich trzech propozycji lub żadnego.

Polska minister klimatu Anna Moskowa określiła program w wysokości 275 euro zaproponowany przez Komisję Europejską jako „żart”.

Przyłączył się również belgijski minister ds. energii Tini van der Straeten, który powiedział dziennikarzom: „Tekst na stole nie jest zadowalający (…) i nie wskazuje jasno, czy będzie miał wpływ na ceny”.

Ich grecki odpowiednik, Konstantinos Skrekas, powiedział, że pułap 150-200 euro/MWh byłby realistyczny.

„Może nam pomóc obniżyć ceny gazu, a tym samym obniżyć ceny energii elektrycznej, co jest dużym wyzwaniem w Europie tej zimy” – powiedział.

Malta również była niezadowolona z proponowanego pułapu. Minister energii Miriam Daly powiedziała, że ​​surowe warunki potrzebne do uruchomienia mechanizmu sprawiają, że jest to „prawie niemożliwe”.

Aż 15 krajów Unii Europejskiej chce ograniczenia kosztów energii po tym, jak ceny gazu poszybowały do ​​rekordowych poziomów w sierpniu ubiegłego roku, spowodowane odcięciem przez Rosję dostaw do Europy w następstwie zachodnich sankcji za wojnę Moskwy z Ukrainą.

Brak zgody

Ale zaciekła opozycja pochodzi z mniejszego, ale potężnego obozu kierowanego przez Niemcy, największą gospodarkę UE. Wraz z Holandią, Szwecją, Austrią i Finlandią twierdzą, że ograniczenie mogłoby skierować podaż gdzie indziej i zmniejszyć zachęty do ograniczenia konsumpcji.

READ  TC Caffey z Hubbard odwraca rekordowy występ w pierwszym tygodniu | Wiadomości, sport, praca

Komisja zaproponowała ograniczenie ceny pierwszego miesiąca na giełdzie gazu TTF w Holandii, jeśli przekroczy ona 275 €/MWh przez dwa tygodnie i jeśli cena będzie powyżej 58 € globalnego odniesienia LNG przez 10 kolejnych dni sesyjnych.

Holenderski minister Rob Gettin ostro skrytykował plan.

„Propozycja jest wadliwa” – powiedział. „Istnieje wiele zagrożeń związanych z naruszeniem bezpieczeństwa dostaw energii, a także stabilności rynków finansowych”.

„Mamy jeszcze wiele do zrobienia” – dodał niemiecki minister stanu ds. klimatu Sven Gigold.

Tylko estoński minister powiedział, że plan jest „w zasadzie dobry” jako środek tymczasowy i ma na celu jedynie zaradzenie poważnym podwyżkom cen, a nie trwałe rozwiązanie.

W ostatnich miesiącach Unia Europejska uzgodniła szereg środków mających na celu złagodzenie kryzysu, począwszy od oszczędności konsumpcyjnych, a skończywszy na podatkach nadzwyczajnych w celu odzyskania zysków od producentów energii. Ale kwestia ograniczenia cen gazu i sposobu ich obniżenia podzieliła blok.

Minister energetyki Ukrainy ma również wezwać, według unijnego dyplomaty, w celu omówienia wsparcia dla swojego kraju, ponieważ wojna rosyjska zdewastowała infrastrukturę cywilną i sparaliżowała systemy energetyczne i grzewcze wraz z nadejściem mroźnej zimy.

(Reportaż Marka Strzeleckiego, scenariusz Gabrieli Baczyńskiej, montaż: Tomasz Janowski i David Goodman)