Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Kemal Kilicdaroglu: Opozycja wybiera „tureckiego Gandhiego”, aby rzucić wyzwanie Erdoganowi w wyborach

  • Autorstwa Roberta Greenalla
  • wiadomości BBC

podpis pod zdjęciem,

Pan Kilicdaroglu jest znany w tureckich mediach jako „Gandhi Kemal” ze względu na swoje podobieństwo do indyjskiego przywódcy praw obywatelskich.

Tureckie partie opozycyjne, często podzielone, zebrały się, aby wybrać jednego kandydata, który zmierzy się z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem w majowych wyborach.

Kemal Kilicdaroglu przewodzi głównej świeckiej partii opozycyjnej, centrolewicowej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP).

Sondaże wskazują na zacięty wyścig w głęboko spolaryzowanym kraju po dwóch dekadach autorytarnych rządów Erdogana.

Kilicdaroglu, były urzędnik służby cywilnej, został wiwatowany przez liczną rzeszę zwolenników, gdy został wybrany przez sześciopartyjną koalicję opozycji.

Znany jako „Gandhi Kemal” lub „turecki Gandhi” ze względu na swoje podobieństwo do indyjskiego przywódcy praw obywatelskich Mahatmy Gandhiego, cichy 74-latek oferuje wizję radykalnie odmienną pod względem treści i stylu od wizji ognistego i charyzmatycznego Erdogana.

Jednak niektórzy sojusznicy Kilicdaroglu obawiają się, że brakuje mu przyczepności.

Swoim zwolennikom obiecał, że będzie rządził Turcją w drodze konsensusu i konsultacji.

Był cytowany przez agencję informacyjną Reuters, mówiąc: „Nasz stół jest stołem pokoju”. „Naszym jedynym celem jest doprowadzenie kraju do dni dobrobytu, pokoju i radości”.

Powiedział też, że przywróci kraj do systemu parlamentarnego – Erdogan nadzorował przejście do systemu prezydenckiego w 2018 r., zyskując szerokie uprawnienia.

Stworzona przez założyciela współczesnej Turcji, Mustafę Kemala Ataturka, CHP jest najstarszą partią polityczną w kraju, chociaż od lat 90. nie ma władzy w centralnej części kraju.

Jednak pan Kilicdaroglu rozszerzył swój apel, obejmując mniejszości i tworząc sojusze z partiami prawicowymi.

W lutowym trzęsieniu ziemi, które zabiło ponad 45 000 ludzi w południowo-wschodniej Turcji, Kilicdaroglu poprowadził ataki na rząd, który, jak powiedział, dopuścił do korupcji i złych standardów budowlanych.