Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Josh Robin nie może się doczekać wejścia w światy swoich pierwszych filmów

Niedawno rozmawiałem z Josh Robin, początkujący reżyser, który wyreżyserował komedie/horrory wideo Wilkołaki są w środku. Nasza rozmowa została obszernie zredagowana.


Przeczytaj takżeRecenzja: „Werewolves Within” to najlepszy film o grze wideo w historii


Ryan Purdue: Świetnie się bawiłem wczoraj wieczorem oglądając ten film. Jak postanowiłeś wydobyć to, co najlepsze z tej odmiany? Było wiele różnych stylów komediowych, które odbijały się od siebie.

Josh Robin: Tak! Dużo pracy reżysera to obsadzenie aktorów. Chcę tylko upewnić się, że każdy jest przede wszystkim dobrym człowiekiem. Po drugie, wiem, że chcę mieć aktorów, których osobiście znam jako przyjaciół, ludzi takich jak Milana Weintraub i George Basil, którzy grają odpowiednio Cecily i Marcusa. A potem, kiedy ktoś taki jak Sam Richardson zostanie twoim numerem jeden — ktoś, kto jest niesamowity, ale też świetny komik i dramaturg, jak się okazuje — wtedy masz coś naprawdę wyjątkowego. Więc w końcu tworzysz tę teatralną trupę w środku zimy – zimowiska, [as] W przeciwieństwie do obozu letniego – a ludzie kochają się i szanują nawzajem i chcą czytać ze sobą wiersze i tym podobne. Myślę, że znalazł to szczęśliwe medium wśród aktorów, którzy byli nie tylko wspaniałymi ludźmi, ale także ludźmi, którzy mieli duże doświadczenie w występowaniu lub poprawianiu doświadczenia, lub którzy pochodzili ze świata teatru, i kończy się to swego rodzaju pływak. . Myślę, że pojawia się na ekranie.

Ryan Bordeaux: Zgadzam się. Podoba mi się teatralne porównanie – jeśli masz ochotę, możesz dokonać korekty sceny Wilkołaki są w środku. Nie wiem, co by o tym myślał Ubisoft, ale zawsze możesz zachować ten pomysł w pamięci.

Josh Robin: Cześć, chodzi mi o to. To tak jak mój inny film, przeraża mnie. Jeśli w pewnym momencie wszystko, co robię, uda mi się zmienić w pokaz w czarnej skrzynce – coś, co wydaje się być produkcją sceniczną, po prostu wyszedłem z tego świata – byłbym z tego zadowolony. Jestem na dole, jeśli Ubisoft jest.

READ  Plan masowych szczepień brazylijskich piłkarzy napotyka przeszkodę

Ryan Bordeaux: Mówiąc o wyjściu z tego świata: dorastałem [YouTube comedy channel] UczelniaHumor—

Josh Robin: Nie ma mowy!

Ryan Purdue: – Więc obserwowałem cię bardzo długo. Jakie umiejętności zdobyłeś dzięki CollegeHumor, które wpływają na twoją karierę jako reżysera? Czy było coś, czego się w tym czasie nauczyłeś lub w czym pomogłeś, co było dla ciebie naprawdę pomocne?

Josh Robin: Oh, pewnie. Wszystko wtedy myślało mi na palcach. Nie mieliśmy budżetu, więc chodziliśmy po lokacji i przez pięć sekund szukaliśmy, żeby przejść: „Tu może się wydarzyć ten rodzaj komedii” i tego typu rzeczy. To była szkoła filmowa. To było od robienia w ten sposób filmów o zespole garażowym. Konieczność wizualizacji szybkiego planu była naprawdę ekscytująca, po prostu znalazłeś się w sytuacji, w której masz 25 lat pod dziesięcioosobową załogą i uczysz się myśleć na własnych nogach i podejmować decyzje naprawdę szybko. To bardzo przydatne. Zasadniczo po prostu upuszczanie i naciskanie w kółko, aby utworzyć wokal.

Ryan Bordeaux: Jak zacząłeś tworzyć scenariusz, który tym razem nie był twój?

Josh Robin: Cóż, ten wspaniały scenariusz powstał wraz z Ubisoft’s Women’s Film and Television Fellowship. Mishna Wolff od jakiegoś czasu rozwija go wraz z Margaret Boykin i zespołem Ubisoft. Jest taka cudowna rzecz, którą robisz, kiedy jesteś w konsorcjum i pokazujesz filmy na takim poziomie i jak: musisz robić to, co nazywa się przepisywaniem reżysera lub szlifowaniem reżysera. Musieliśmy wprowadzić pewną ilość poprawek produkcyjnych. Ale muszę też przesuwać palcem, aby zrobić to po swojemu, żartować i trochę samolubnie przeformatowywać, aby ten scenariusz był bardzo filmowy. Tak więc, oczywiście, wiele z siebie go wprowadzałem, ale scenariusz Miszny był dość napięty i całkiem fajny. Wszystko, co zrobiłem potem, to tylko rzeźbienie.

READ  Poznaj umysły mediów: Keith Tilly, dyrektor ds. inwestycji globalnych w Wavemaker Global

Ryan Bordeaux: Dobrze to ująć. Czy były jakieś własne żarty?

Josh Robin: Cześć, stary. No wiesz, to całkiem zabawne: rozmawiałem z autorem zdjęć do mojego drugiego filmu, z przeraża mnie, zeszłej nocy, i powiedziałem: „Zauważyłeś?” przeraża mnie Chwila z tym wizualnym żartem, w którym wcinamy się w profil i widzimy postać w tle? Myślę, że dialog był czymś, co stworzyliśmy razem jako zespół, w którym postać Cheyenne Jacksona powiedziała: „Mogę myśleć tylko o jednej rzeczy pokrytej włosami i mogę robić te okropne rzeczy” i wyciąć ten bardzo specyficzny profil [shot] Marcus, nieostry w tle, powiedział: „Wilkołak!” A ty po prostu trzymasz to żenujące osobiste ujęcie. To rodzaj żartu, który robię tak wizualny, że lubię robić, że ludzie mogą nie do końca zrozumieć, i zdecydowanie musiałem przekonać biednych producentów: „Obiecuję, że stanie się to w szczególny sposób”. Tak więc wizualne dowcipy, zachęcające aktorów do robienia tego, co robią. Chociaż myślę, że jednym z moich ulubionych wypowiedzi było poproszenie Rebeki Henderson, aby powiedziała: „Jeśli znowu zapukam do drzwi, znowu strzelę”.

Ryan Bordeaux: To było fajne.

Josh Robin: Bardzo żart Austina Powersa.

Ryan Bordeaux: Czy możesz nam powiedzieć coś o tym, co może się z tobą dalej stać?

Josh Robin: Jest między dwiema różnymi rzeczami. Dużo pisałem podczas pandemii, ale mam pomysł, że – nie zdradzając wiele – może się coś dzieje przeraża mnie Wszechświat, który byłby naprawdę ekscytujący. Po prostu wkraczam w świat pierwszej funkcji, co byłoby naprawdę zabawne. I myślę, że lubię science fiction. chcę powiedzieć Super 8 Ale z poczuciem humoru podobnym do braci Coen; Naprawdę chciałbym zagrać w tym świecie i zrobić coś fajnego i atrakcyjnego jak Cyklon Byłam. lub nawet 10 Cloverfield Lane, niezręczne i ludzkie, jak mogą być postacie. Rozśmiesz ludzi, ale zdecydowanie awansuj: więcej akcji, więcej podziwu. Kto wie, może ktoś da mi szansę parafrazy DarkmanKtóry absolutnie kocham.

READ  Jessica Francis Doakes, Alistair Mackenzie, Debbie Mazar dołączają do „trwałości bytu” (na wyłączność)

Ryan Purdue: Byłoby fajnie. To na pewno byłoby zabawne.

Josh Robin: Kocham ten film.

Ryan Purdue: W tym momencie będziesz pracować nad większym budżetem.

Josh Robin: Chociaż fajną rzeczą jest to, że możesz z grubsza przedstawić to, co zostało pierwotnie nakręcone i uczynić to bardzo interesującym. To jedno z wielu marzeń, ale przez nas nigdy nie wiesz [business]. Lubię też zostać na chwilę za kamerą i pozwolić fotografować ludziom, którzy nie wyglądają jak ja. Podnosić głosy innych, aktorów o różnych zdolnościach, aktorów marginalizowanych itp., oraz różne głosy; Najlepiej dać im szansę na grę z innymi ludźmi, takimi jak Sam Richardson, Harvey Guillén i tym podobne. Ludzie odkrywają swoje pozy przed kamerą – to byłoby naprawdę ekscytujące. Ludzi, którzy mają ten szczególny talent. Myślę, że w innym świecie byłbym reżyserem. Bardzo lubię aktorów.

Ryan Bordeaux: Możemy mieć czas na kolejne pytanie: Czy grałeś kiedyś wilkołakiem?

Josh Robin: jeszcze nie grałem [the video game] Wilkołaki są w środku, ale grałem w saloon; Grałeś w wilkołaka, grałeś w mafię i grałeś w inne gry z przeciwnikami społecznościowymi. Uwielbiam to. Lubię udawać, że nie jestem zabójcą, a nawet pochylać się nad faktem, że mogę być i spychać ludzi z mojej drogi. To zawsze najlepsza część: udawanie, że znosisz urazę do przyjaciół. Zachowywanie podejrzliwości w miejscach publicznych wobec innych w zabawnej atmosferze to świetna zabawa.

Ryan Purdue: Dużo grałem z moją rodziną. To dobry sposób, aby zobaczyć, ile warstw kłamstw ludzie, których dobrze znasz, mogą nakładać się na siebie.

Josh Robin: Tak, to najlepsza część.