Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Jay Obitaya kontra Jordan Thompson: Jak brytyjski zawodnik zastąpił tenis boksem

Jay Obitaya kontra Jordan Thompson: Jak brytyjski zawodnik zastąpił tenis boksem

Źródło obrazu, Obrazy Getty’ego

Skomentuj zdjęcie,

Jordan Thompson (z prawej) pokonał Luke’a Watkinsa w kwietniu, przedłużając swój rekord niepokonanych zawodników do 15 zwycięstw jako profesjonalista

Jay Obitaya vs. Jordan Thompson – tytuł IBF w wadze cruiser

miejsce: Arena OVO na Wembley data: Sobota 30 września

zasięg: Słuchaj relacji na żywo w BBC Radio 5 od 22:30 GMT i komentarzy tekstowych na żywo na stronie internetowej i aplikacji BBC Sport od 21:00 GMT.

Dziecięca fantazja Jordana Thompsona o zdobyciu punktu mistrzowskiego na Wimbledonie nigdy się nie spełniła, ale mistrz wagi cruiser z Manchesteru jest tylko o krok od zostania najnowszym mistrzem świata brytyjskiego boksu.

30-latek – niepokonany od 15 zawodowych walk – zmierzy się w sobotę na stadionie OVO Arena na Wembley z australijskim mistrzem świata IBF Jayem Opitayą.

Thompson był o krok od zdobycia tytułów mistrza świata i blasku, jaki to niosło, ale tenis był jego „pierwszą miłością”.

„Byłem w pierwszej dziesiątce w kraju do lat 16 i 18” – wyjaśnia. „Przez jakiś czas byłem numerem jeden w Lancashire. Podróżowałem po całym świecie, w górę i w dół Wielkiej Brytanii. Bardzo mi się to podobało”.

W wieku 18 lat wycofał się z nietoperzy. Nie wynikało to z braku chęci czy potencjału.

„Potrzebowano dużej opieki, ale trudno było ją zapewnić” – mówi Thompson. „To był główny powód, dla którego nie mogłem wykorzystać swojego potencjału – brak funduszy.

„Pochodzę z ciężko pracującej rodziny. Nigdy nie miałem jedzenia w brzuchu ani dachu nad głową, ale nigdy nie miałem luksusu milionera finansującego moją karierę tenisową”.

Kiedy fani boksu zagrają w sobotę „Sweet Caroline” Neila Diamonda, dźwięk będzie zupełnie inny niż dźwięk pękających korków od szampana na Wimbledonie.

Ale Thompson potrafi dostrzec wiele podobieństw między boksem a tenisem.

„Właściwie to bardzo podobne sporty” – mówi. „Obydwa trochę zapadają ci w głowę, są chwiejne emocjonalnie.

„Być może masz własną drużynę, ale podczas bitwy musisz polegać na sobie. Są wzloty i upadki, zwroty akcji. Możesz być w punkcie meczowym, mieć zły mecz, a potem nagle punkt meczowy zostaje w dół.

„Tak samo jest w boksie, wszystko może pójść dobrze, a gdy zostaniesz postrzelony, leżysz płasko na plecach”.

„Dosłownie zakochałem się w boksie”.

Podobnie jak wielu młodych sportowców, Thompson zmagał się psychicznie z odrzuceniem i bolesną świadomością, że jego sportowe marzenia mogą pozostać niespełnione.

„Nie wiedziałem, co ze sobą zrobić” – mówi. „Byłem zagubiony, szukając odpowiedzi na temat siebie i życia”. „Nie miałem pracy, nie pracowałem. Po prostu byłem na siłowni i trenowałem”.

To było zanim „dosłownie zajął się boksem”, po tym jak przyjaciel powiedział mu, że może zarobić trochę pieniędzy na zawodach.

„Boks mnie znalazł, zamiast boks mnie znalazł” – dodaje. „W miarę jak coraz bardziej się angażowałem, ludzie mówili mi, że mam trochę naturalnego talentu i zdolności”.

Dostosowując się do fizycznych wymagań tenisa, przyjaciel rodziny i trener boksu Aaron Headley wprowadził mierzącego 6 stóp i 7 cali Thompsona do profesjonalnej siłowni i rozpoczął „dwuletni staż”, aby nauczyć się rzemiosła.

„Pamiętam sparingi z zawodowymi bokserami, przygotowujące się do zdobycia tytułu mistrza Wielkiej Brytanii, kiedy byłem kompletnym nowicjuszem i wciąż trzymałem się swojego tytułu” – mówi.

Jednak wejście Thompsona do boksu i późniejsze sukcesy nie powinny być zaskoczeniem.

Jego rodzice, Jeff i Janice Thompson, są byłymi mistrzami świata w karate. Rzeczywiście, doskonałość jest rodzinna.

Jego siostra występuje na West Endzie i obecnie występuje w trasie koncertowej Króla Lwa, a brat Thompsona pracuje w finansach na Wall Street w Nowym Jorku.

„Jesteśmy dużą, utalentowaną rodziną” – mówi z dumą. „Zarówno moja mama, jak i tata uprawiali sporty walki, więc walka nigdy nie była mi obca.

„Ale chociaż zawsze jest w tym jakaś wskazówka, nigdy nie byłem tym małym dzieckiem, które chciało zostać sławnym, wielkim bokserem”.

„WORTH” Thompson nie może się doczekać okresów konsolidacji

Źródło obrazu, Obrazy Getty’ego

Skomentuj zdjęcie,

Gai Opetaia nie jest aktywny od czasu obalenia prezydenta Łotwy Mairisa Bridisa w lipcu 2022 r.

„Kłopotliwy” Thompson – który przyjął ten pseudonim – piął się w rankingach od czasu przejścia na zawodowstwo w 2015 roku, notując 12 nokautów. W swoim ostatnim występie zatrzymał lokalnego rywala Luke’a Watkinsa.

Jednak strzał w stronę Obitayi, niepokonanej od 22 meczów, nastąpił wcześniej, niż oczekiwali Thompson i jego zespół.

Obowiązkowy pretendent Polski Mateusz Masternak wycofał się z negocjacji, Brytyjczyk Richard Riakborhy wycofał się z ofert portfelowych, a następny w kolejce były mistrz Mairis Briedis został wykluczony z powodu kontuzji.

„To był mały szok, ale udało mi się wspiąć na wyższe pozycje w rankingach” – mówi Thompson.

„Wygrałem międzynarodowy pas IBF, europejski pas. Cokolwiek się stało, gdy inni bokserzy przegapili tę szansę, byłem następny w kolejce.

„Kilka osób twierdzi, że na to nie zasłużyłem, ale zrobiłem, co musiałem i wygrałem swoje bitwy. Czuję, że zasłużyłem na tę szansę”.

Obitaya, który po raz pierwszy obronił tytuł wywalczony w zeszłym roku w Bridis, jest zdecydowanym faworytem.

„Nic wielkiego nie rodzi się ze stref komfortu” – dodaje Thompson. „Wyjście na boisko jako słabszy to dla mnie wiele znaczy.

„Mam wielu ludzi, którzy udowodnili, że się mylę, ale jest też wielu ludzi, którzy utknęli przy mnie, więc mam takich, którzy udowodnili, że mam rację”.

Thompson uważa, że ​​zwycięstwo nad Obitayą może zaowocować bardziej lukratywnymi walkami – być może ogólnobrytyjską walką o zjednoczenie z mistrzem WBO Chrisem Pillamem-Smithem.

„To walka, podczas której mogę zapewnić sobie pas i stoczyć naprawdę wielkie walki z wielkimi nazwiskami na scenie lokalnej lub globalnej” – mówi Thompson.

READ  Eliminacje do Mistrzostw Świata 2022: wszystko, co musisz wiedzieć | wiadomości piłkarskie