Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Jak oceniasz recenzję Horizon Forbidden West: Burning Shores?

Jak oceniasz recenzję Horizon Forbidden West: Burning Shores?

Widziałem nagłówki o „bombardowaniu recenzji” w ciągu ostatniego tygodnia, ale nie wiedziałem, dlaczego tak się stało, aż do wczoraj. Nie zamierzam tutaj zostawiać konkluzji, ponieważ gram teraz w pierwszą grę, ale przeczytałem zarówno przyczyny niskich recenzji, jak i opinie innych, i chciałem podzielić się przemyśleniami.

Gry wideo to inne zwierzę niż książki i filmy w jednym głównym obszarze: gracz wchodzi w bezpośrednią interakcję z głównymi bohaterami i przynajmniej w pewnym stopniu wpływa na historię i otaczający ich świat. Postać jest twoim awatarem. Istnieje naturalna tendencja do identyfikowania się z postacią i nieświadomego rzutowania na nią swoich słów, wartości i kompasu moralnego.

Nintendo Life przeprowadziło w zeszłym tygodniu ankietę dotyczącą tego, czy link powinien być głosowy. Można zadać podobne pytania dotyczące zdejmowania hełmu przez Master Chiefa. Powodem, dla którego te postacie przetrwały próbę czasu i stały się ikonami, jest nie tylko to, że są częścią świetnych gier; To dlatego, że gracze mogą wypełnić luki w tej ciszy własną wyobraźnią, to może być każdy pod tym hełmem. To wzmacnia więzi graczy z nimi w bardzo szczególny sposób. W momencie, gdy zmienisz tę formułę, zrywasz to połączenie, ponieważ osobowość staje się czyimś wehikułem.

Jak to się ma do Aloy? Najpierw zastanów się, o czym są gry Horizon pod względem tematycznym. Jest byłym wyrzutkiem, który przemierza postapokaliptyczny krajobraz pełen różnych plemiennych postaci i niebezpieczeństw robotów. Istnieją dziesiątki godzin eksploracji, zbierania przedmiotów, polowania, wykonywania zadań i wciągającej fabuły. I nawet Burning Shores Aloy zrobiła to wszystko jako awatar gracza… dowolny gracz, niezależnie od osobistych przekonań czy sympatii społeczno-politycznych.

Widziałem wiele hejtów skierowanych do tych, którzy sprzeciwiają się kierunkowi LGBTQ, jaki obrała tutaj Guerilla, używając słów takich jak „bigoteria” i „nietolerancja”, ale same te słowa są ironiczne i obłudne. Czy ci się to podoba, czy nie, wielu ludzi nadal uważa, że ​​styl życia LGBTQ jest niemoralny i destrukcyjny, niezależnie od tego, czy opiera się na wierzeniach religijnych, czy prostych przekonaniach moralnych. Możesz się zdecydowanie nie zgadzać i masz do tego prawo… ale przełóż but na drugą nogę. Chodzi mi o to, że w momencie, w którym Guerilla skierowała historię Aloy w tym konkretnym kierunku, stała się czyimś pojazdem dla wielu, wielu graczy, tak jakby jej męskie romantyczne zainteresowanie.

READ  System przeciwdziałania oszustwom Call of Duty karze oszustów w odpowiednio zabawny sposób

Najważniejsze jest to, że ta gra i większość innych gier wideo nie ma absolutnie nic wspólnego z seksualnością konkretnej postaci. Jest to w najlepszym razie zbędne i niepotrzebne, a wprowadzenie takich treści, czy to w celu „zaznaczenia pola”, czy w celu realizacji określonego programu społecznego i politycznego (bądźmy szczerzy, posiadanie kobiet prowadzących dwie główne marki Sony będące osobami LGBTQ jest czymś więcej niż tylko „ LGBTQ”). aktorstwo”), to piorunochron służący jedynie do izolowania i dzielenia graczy.

Nie po to gramy w gry wideo.