Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Izraelskie naloty zniszczyły rodzinę znanego lekarza z Gazy. Przeżył tylko jego nastoletni syn

fa

Albo przez dwanaście godzin, Omar Abu Al-Auf, 17 lat, przylgnął do ciała swojej zmarłej siostry, gdy byli zawieszeni pod mieszanką podłóg, sufitów i betonowych ścian, które się nad nimi zawaliły.

W poszarpanych gruzach nad nim żył również jego sąsiad, który wisiał do góry nogami między ryczącymi stalowymi ścianami a cegłami.

Zaledwie kilka metrów dalej jego ojciec, dr Ayman Abu Al-Auf, jeden z czołowych lekarzy w Gazie, który borykał się z kryzysem koronawirusa, został zmiażdżony.

Słynny ratownik medyczny zginął wraz z 12 innymi członkami jego dalszej rodziny, ponieważ wielopiętrowy budynek, w którym mieszkali przy ulicy Al Wahda w mieście Gaza, został całkowicie zniszczony przez falę nalotów.

Omar powiedział: „Kiedy spadł drugi pocisk, próbowałem wziąć siostrę w ramiona, aby ją chronić, ale trzeci pocisk spowodował, że ściana ognia i podłoga pod nią zniknęła”. Niezależny Z jego łóżka szpitalnego.

Czwarty pocisk uderzył w budynek, niszcząc wszystko.

Licealista ze złamaną ręką i siniakami na nogach rozmawiał ze szpitalem Shifa, w którym był leczony i gdzie jego ojciec pracował jako ordynator.

Cała jego rodzina, łącznie z rodzicami, dwoma braćmi i dziadkami, została zniszczona przez bombardowanie. Samotny Omar stara się zrozumieć, że jest jedynym ocalałym.

Chcę tylko wiedzieć, dlaczego zaatakowali moją rodzinę? Jesteśmy zwykłymi cywilami, lekarzami. „

„Jaki błąd popełniliśmy, że zasłużyliśmy na to?”

Syn lekarza Covid, który zginął w izraelskim nalocie, przemawia ze szpitalnego łóżka

W zeszły poniedziałek, w szczytowym okresie tygodni niepokojów w Jerozolimie, wybuchły jedne z najbardziej zaciekłych walk, jakie kiedykolwiek odnotowano między bojownikami Gazy a armią izraelską.

W piątek wczesnym rankiem Egipt osiągnął w końcu kruche zawieszenie broni.

Po 11 dniach zginęło ponad 248 Palestyńczyków, w tym 66 dzieci i 39 kobiet, według Ministerstwa Zdrowia Gazy.

Medycy powiedzieli, że bezprecedensowy grad rakiet zabił 12 osób w Izraelu. Wśród zabitych było dwoje dzieci i żołnierz.

READ  Zwłoki utopionego Ukraińca uzyskały pozytywny wynik testu na obecność Covid 28 razy w ciągu 6 tygodni

Ale podczas gdy rozejm uciszył wyrzutnie rakiet i zatrzymał samoloty bojowe, rodziny w Gazie, których domy i życie ucierpiały podczas bombardowania, muszą teraz pogodzić się ze skalą zniszczenia. Około 2500 osób jest trwale bezdomnych, a dziesiątki tysięcy zostało czasowo przesiedlonych. Władze wciąż usuwają z gruzów zmarłych, część z nich to bojownicy.

I tak w piątek, kiedy rodziny w końcu opuściły swoje domy, aby ocenić szkody, jakie poniosły w ich życiu, wielu ze złością kwestionowało, który z wielu celów był.

Bombardowanie ulicy Al-Wadaa 16 maja, gęsto zaludnionej dzielnicy cywilnej i głównej drogi w największym mieście w Gazie, wywołało szczególny gniew w Strefie Gazy i poza nią. Był to jeden z najbardziej intensywnych i kontrowersyjnych epizodów izraelskich bombardowań w tym brutalnym konflikcie, w którym zginęło ponad 40 osób.

Naloty zamieniły jedną z najbardziej ruchliwych ulic w Gazie i główny punkt dostępu do głównego szpitala Shifa w Strefie w widok krateru na powierzchni Księżyca. W miejscu bloków mieszkalnych znajdują się zdeformowane pale betonowe otoczone oplotami zbrojenia stalowego oraz skrawki dobytku.

W jednej 30-metrowej dziurze rozbita rura spowodowała, że ​​brudna woda ziewnęła w dół ulicy. Al-Azza, czyli modlitwa pogrzebowa, podczas której krewni zbierają się, aby przypomnieć sobie dziesiątki zmarłych z jednej nocy bombardowania, z nędznych raf koralowych wzdłuż ulicy.

Według Amnesty International, dwa budynki mieszkalne należące do rodzin Abu al-Auf i al-Kulaq zostały doszczętnie zniszczone podczas nalotów nocnych, w wyniku których zginęło 30 osób, w tym 11 dzieci.

W ten sam sposób zginął dr Moein Ahmed Al-Aloul, jedyny neurolog w Gazie, wraz z pięciorgiem dzieci i żoną.

W następstwie nalotu na miasto Gaza

(Faktura rachunku)

MSF poinformowało, że tej samej nocy bombardowania odległa ulica zniszczyła również jedną z jej klinik, w której prowadzono leczenie urazów i oparzeń, pozostawiając pomieszczenie sterylizacyjne „całkowicie bezużyteczne”.

Świadkowie i ocaleni powiedzieli Niezależny Żaden z budynków ani klinik nie został ostrzeżony przed strajkami.

Zapytane o cel ataku, IDF stwierdziły, że Hamas, grupa zbrojna, która zarządza Gazą, ponosi odpowiedzialność za „celowe umieszczenie swojej infrastruktury wojskowej pod domami cywilów, zagrażając tym samym cywilom”.

Powiedziała, że ​​„wstępne” dochodzenie w sprawie ataku wykazało, że izraelskie samoloty zbombardowały „podziemną infrastrukturę wojskową” znajdującą się pod drogą.

„Podziemne instalacje wojskowe zawaliły się, co doprowadziło do zawalenia się fundamentów domów cywilnych na nich i niezamierzonych ofiar” – czytamy w oświadczeniu.

„Punkt [Israeli army] Cios polegał na infrastrukturze wojskowej. Armia izraelska ma nadzieję, że w jak największym stopniu uniknie ofiar wśród ludności cywilnej ”.

Ale dla rodzin, które zostały przyłapane na bombardowaniu budynku, który Abu Al Auf opisał jako dom, było to druzgocące.

Riad Shkontina, lat 42, którego rodzina mieszka na piętrze nad doktorem ABU Al-Auf, powiedział, że ostatnią rzeczą, jaką pamiętał, było obserwowanie, jak jego żona próbowała wyciągnąć swoje dzieci spod gruzów pierwszego nalotu, zanim drugi pocisk zrównał z ziemią cały budynek.

Powiedział: „Krzyczała, a potem ziemia upadła pod moje stopy”.

„Znaleźli moją córkę Suzy do góry nogami z głową między dwiema tabletkami, co ją uratowało. Byłem pod gruzami przez sześć godzin, a moja córka przez dziesięć godzin”.

Riad Shkontina, 42 lata, jego rodzina mieszkała piętro wyżej niż dr Abu Al-Auf, a on również zginął w ataku

(Faktura rachunku)

Pozostałe czworo dzieci i jego żona zginęli.

Piętnaście minut po strajku Muhammad, wuj Omara, był jednym z tych, którzy desperacko kopali w gruzach, aby znaleźć uwięzionych ocalałych.

„Ta rodzina należy do najlepiej wykształconych i oddanych rodzin w Gazie” – powiedział. Niezależny Kiedy stał obok krateru, w którym stał budynek.

Dr Ayman i jego ojciec, który również został zabity, otrzymali ofertę pracy medycznej za granicą, ale odmówili opieki nad Palestyńczykami tutaj.

„To nie jest strata dla nas jako rodziny, ale raczej strata dla całej Gazy”.

Wracając do al-Shifa, Omarem opiekują się jego wujkowie, którzy są teraz jedyną rodziną, którą pozostawił.

„Chciałbym wiedzieć, dlaczego zdecydowali się zabić całą moją rodzinę?

Dlaczego zmienili mnie w sierotę w wieku zaledwie siedemnastu lat?

„Co zrobiliśmy, żeby na to zasłużyć?”