Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Długie podróże frustrują niektóre zespoły podczas rozrastającego się Euro 2020 | sporty bawole

Autor JAMES ELLINGWORTH AP Sports Writer

Rozległe mistrzostwa Europy, jak żadne inne, pokonujące kilometry powietrza jak nigdy dotąd.

Niektóre drużyny na Euro 2020, które odbywają się w różnych krajach, rozegrały do ​​tej pory większość lub wszystkie swoje mecze u siebie. Inni latają z jednego końca kontynentu na drugi iz powrotem.

– Niestety, masz drużyny lub kraje, które mogą rozgrywać wszystkie mecze grupowe u siebie – powiedział we wtorek belgijski obrońca Thomas Vermaelen po fazie grupowej, którą spędził na kursie między St Petersburgiem a Kopenhagą z bazą treningową w Belgii.

READ  Mistrzostwa Świata 2022: Powody, dla których Francja jest pewna, że ​​pokona Anglię

Vermaelen powiedział: „Podróż nie jest czymś, co pomoże ci wygrać mistrzostwa, ale jest to coś, co musimy zaakceptować i po prostu sobie z tym poradzić. Nie jest to coś, na co będziemy narzekać jako zespół. To po prostu coś, co należy do tych mistrzostw. ”

Odległości między jedenastoma miastami gospodarzami sprawiają, że nawet ostatnie mistrzostwa świata – kiedy drużyny przelatywały przez amazońskie lasy deszczowe w Brazylii lub na rosyjski Ural – wydają się małe w porównaniu.

Polska dotarła do najdalszego punktu w grupie podzielonej między Sewillę na dalekim południowym zachodzie Europy i Sankt Petersburg na północnym wschodzie. Około 3600 kilometrów (2200 mil) od siebie te dwa miasta to podróż, którą Polska odbyła dwukrotnie, zatrzymując się po drodze w domu.

Szwajcaria przebyła prawie duże odległości między Rzymem a Baku w Azerbejdżanie. Drużyna ledwo dotarła do 1/8 finału, zajmując trzecie miejsce w swojej grupie. Trener Szwajcarii Vladimir Petkovic powiedział, że czterokrotne przekraczanie dwóch stref czasowych w ciągu niecałych dwóch tygodni nie pomogło.