Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Czy Ziemia jest ekscentryczna? To może być jedna z najdziwniejszych rzeczy we wszechświecie – nas

Jak rzadkie są planety skaliste, takie jak Ziemia, w galaktyce na podobnych orbitach wokół gwiazd podobnych do Słońca? Odpowiedź na to pytanie okazała się zaskakująco trudna.

To może być jedna z najdziwniejszych rzeczy we wszechświecie – my.

Spośród tysięcy planet, które potwierdzono, że krążą wokół innych gwiazd, nie znaleźliśmy nic podobnego do naszej macierzystej planety. Inne planety o rozmiarach Ziemi? Na pewno w buszlach. Ale także orbitując wokół gwiazdy takiej jak nasze Słońce, w podobnej odległości? Jak dotąd jest to tylko jeden przykład. który jest pod naszymi stopami.

Duża część tego prawdopodobnie dotyczy trudności technicznych ze znalezieniem siostrzanej planety. Nasze teleskopy w kosmosie i na Ziemi znajdują planety wokół innych gwiazd na dwa główne sposoby: oscylacje i cienie.

Metoda „kołysania”, czyli prędkość radialna, śledzi dokładny ruch tam i z powrotem, gdy orbitujące planety ciągną swoją gwiazdę w ten sposób, a następnie dzięki grawitacji. Im większy holownik, tym „cięższa” planeta – czyli większa jej masa.

Szukając cieni, teleskopy polujące na planety czekają na lekki spadek w świetle gwiazd, gdy planeta przecina twarz swojej gwiazdy – przejście znane jako „tranzyt”. Im większy upadek, tym większa planeta.

W obu przypadkach wykrywanie dużych planet jest znacznie łatwiejsze niż wykrywanie małych. W tranzycie małe skaliste planety wielkości Ziemi wydają się lepsze niż bardzo małe gwiazdy znane jako czerwone karły. W pewnym sensie rzucają większe cienie, które proporcjonalnie blokują więcej światła małej gwiazdy, jak instrumenty muzyczne NASATeleskop Kosmiczny TESS może je łatwiej znaleźć. Gwiazda wielkości Słońca nie zmniejszy się zbytnio, gdy przejdzie przez nią planeta wielkości Ziemi, co utrudni wykrycie jej przejścia.

Apollo 11 Obraz Ziemi

Zdjęcie Ziemi z Apollo 11. Źródło: NASA Johnson Space Center

Jest jeszcze jeden niepokojący problem: czas. Planeta krążąca wokół gwiazdy w pewnej odległości od Słońca potrzebowałaby około 365 dni na wykonanie jednego obrotu – tak jak “rok” naszej planety. Ale aby potwierdzić taką orbitę, twój teleskop musiałby wpatrywać się w tę gwiazdę przez, powiedzmy, 365 dni, aby uchwycić jeden tranzyt – i aby upewnić się, że to naprawdę planeta, będziesz chciał zobaczyć co najmniej dwie lub trzy z nich. . Sygnały przekroczenia.

READ  Astronauci NASA noszą pieluchy podczas lotu powrotnego z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z powodu zepsutej toalety | nowości naukowe i technologiczne

Wszystkie te trudności sprawiły, że takie planety są poza zasięgiem dzisiejszych narzędzi. Znaleźliśmy wiele małych, skalistych planet, ale prawie wszystkie z nich krążą wokół czerwonych karłów.

W naszej galaktyce czerwone karły są częstsze niż duże żółte gwiazdy, takie jak nasze Słońce. To wciąż pozostawia miejsce dla miliardów gwiazd podobnych do Słońca i prawdopodobnie dużej liczby nadających się do zamieszkania światów wielkości Ziemi krążących wokół nich.

Albo może nie.

Rzadkie czy trudne?

Pozorna dziwność naszego systemu domowego nie jest przyziemna. Nasz własny układ – małe, skaliste światy na najbliższych orbitach, duże gazowe olbrzymy w oddali – jest również czymś, czego jeszcze nie odkryliśmy w innych zbliżonych miejscach. Nie jest jasne, czy dzieje się tak dlatego, że są naprawdę rzadkie, czy dlatego, że są tak trudne do wykrycia.

Jowisz Co 12 lat odbywa się jedna podróż dookoła Słońca. Ale planety typu Jowisz na długich orbitach są stosunkowo rzadkie wokół innych gwiazd, a to może mieć znaczenie. Teoretycy twierdzą, że Jowisz mógł utorować drogę do tego, by Ziemia stała się światem nadającym się do zamieszkania, całkiem dosłownie. Intensywna grawitacja gigantycznej planety roztrzaskałaby małe kawałki skały, które w przeciwnym razie rozbiłyby się na Ziemi, sterylizując je tak, jak życie było w powijakach.

„Odnajdywane przez nas układy planetarne w niczym nie przypominają naszego Układu Słonecznego” – powiedział Jesse Christiansen, naukowiec z NASA Institute for Exoplanet Science. „Czy to ważne, że nasz układ słoneczny jest inny? Jeszcze nie wiemy”.

Christiansen, który studiuje planeta pozasłoneczna Demografia nie sądzi, że „Ziemia” będzie rzadka, ale mówi, że literatura naukowa na ten temat jest „rozrzucona wszędzie”.

Naukowcy mówią nam, że potrzeba więcej danych, aby określić częstotliwość planet podobnych do Ziemi pod względem wielkości i warunków.

READ  NASA twierdzi, że nowa „obca” planeta ma „nieznaną” atmosferę niezwykle podobną do Ziemi

Przyszłe teleskopy kosmiczne mogą badać atmosfery odległych, skalistych światów pod kątem obecności tlenu, metanu lub dwutlenku węgla — innymi słowy, atmosfery przypominającej dom.

Na razie wciąż tkwimy w ciemności. Planet podobnych do Ziemi wokół gwiazd podobnych do Słońca może być dużo. Lub mogą być prawdziwymi obcymi kulami galaktyki.