Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Czy naprawdę pragniemy być tak źli wobec imigrantów jak Francuzi?

Widziałem tę desperację w lesie w pobliżu Calais, rozległego obozu dla migrantów, który został ostatecznie zburzony w 2016 r., dając schronienie tysiącom ludzi. Ale to był luksus tego, co widziałem w Grande-Synthe pod Dunkierką: rodziny, głównie kurdyjskie, żyjące w błocie. Brak wody. Nie ma toalet. Brak elektryczności. Ponieważ nie był to kryzys humanitarny, warunki te nie spełniają nawet standardów obozu dla uchodźców ONZ. Piekło było.

Z pewnością to też zostało wymazane. Teraz jest rok 2021 i po raz kolejny uchodźcy, osoby ubiegające się o azyl i migranci ekonomiczni, bez względu na to, jaki termin preferujesz – „ludzie” – ponownie gromadzą się w północnej Francji w cyklu przemytników ludzi. Tak wielu przybyło tak daleko i tyle razy ryzykowało śmierć, ostateczne ryzyko dotarcia do Anglii jest warte ryzyka.

Mężczyźni, których tam spotkałem, często ze złamanymi kończynami i ramionami podczas próby wspinania się na płot, byli bici i gazowani gazem łzawiącym przez francuską policję, która traktowała ich jak zwierzęta. Znalazłem dwoje afgańskich dzieci, nie więcej niż 11, pokrytych świerzbem w dziurze. Francuska policja zatrzymała nas, żeby zapytać, dlaczego rozmawiamy z „islamistami”.

Dlaczego ci ludzie nie chcą zostać we Francji? Zwykle mówią po angielsku i mają rodzinę w Wielkiej Brytanii. Młody Syryjczyk, którego spotkałem, który jest farmaceutą, wyjaśnił nam, jak policja zawsze łamie im telefony komórkowe. Czyste okrucieństwo, ponieważ jest to jedyny związek, jaki mają z tym, skąd pochodzą, a także związek z ich krewnymi w Anglii.

Śmiejemy się z siebie jako hojnego narodu; Turcja, Niemcy, Francja i Szwecja mają więcej uchodźców niż my. Zajmujemy się mniejszą liczbą wniosków azylowych z Niemiec i Włoch. Ci, którzy uciekają przed torturami, mogą trafić do Francji, borykają się z brutalnością policji i latami oczekiwania na rozpatrzenie ich zarzutów. Wtedy nadal nie mogą znaleźć pracy.

READ  Scotiabank porzuca CV rekrutacyjne do kampusu, powiększając pulę kandydatów

Nowe ośrodki detencyjne nie są ani rozwiązaniem, ani środkiem odstraszającym. Czy ktoś myśli, że ktoś przez Syrię lub Mauretanię zniechęciłby się przekraczając 21-kilometrowy odcinek i trochę wody?

Gdy zamarzliśmy w błocie w Grand Synthe, mężczyzna i jego kurdyjska żona zapytali mnie, co dla nich jest? Nie miałem odpowiedzi.

Dzieci narysowały obrazki czołgów, ścięły głowy i kontynuowały zabawę. Minęło siedem lat, odkąd widzieliśmy to zdjęcie syryjskiego dziecka Alana Kurdi wyrzuconego na plażę. Przez jedno uderzenie serca mogłoby nas to obchodzić.

Teraz słyszymy, że Francuzi przymykają oko na małe łodzie płynące tutaj jako „karę” za Brexit. Jest to gra wojenna fantasy dla tych, którzy nigdy wcześniej nie widzieli wojny. Duża liczba przesiedleńców będzie się tylko zwiększać, a reakcja musi być większa, a nie mniejsza niż współpraca z krajami próbującymi uporać się z następującym kryzysem.

Wróciłem z Calais z lekarzem, który dni wolne od pracy spędzał w obozach. Był Anglikiem. Kiedy przechodziliśmy przez kontrolę paszportową, kazał mi się zatrzymać na chwilę: „Nie chcesz przechodzić przez francuski celnik z kimś o imieniu Mohamed”.

Powiedziałem „Nie bądź niemądry”. Wyszły ogromne psy tropiące i potraktowano nas jak owady.

Anglia powinna być lepsza.