Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Co zaskakujące wybory Polski oznaczają dla UE

Co zaskakujące wybory Polski oznaczają dla UE

Ja jestemW Polsce nieoczekiwany wzrost wyborców gotowych na zmiany wyparł populistyczny rząd koalicyjny na rzecz grupy przywódców prounijnych i umiarkowanych. Najwięcej mandatów w parlamencie zdobyła rządząca od 2015 roku partia Prawo i Sprawiedliwość. Jednak koalicjanci nie podjęli wystarczających działań, aby urzędujący premier Jarosław Kaczyński mógł utworzyć kolejny rząd.

Było to znaczące zwycięstwo polityka Donalda Tuska i jego koalicji obywatelskiej. To także dobra wiadomość dla UE, która może spodziewać się w Warszawie nowego rządu, który będzie respektował unijne zasady dotyczące demokracji i praworządności. Największą niespodzianką w dniu wyborów był: Frekwencja wyborcza szacowana jest na 73%, najwyższa postać w historii postkomunistycznej Polski. Jest to szczególnie istotne w świetle bezkompromisowego wykorzystywania przez Kaczyńskiego mediów państwowych do wzmacniania poparcia dla swojej partii.

Po objęciu urzędu nowy rząd Polski będzie pracował nad wdrożeniem zmian obiecanych przez przywódców, a do których wzywała Unia Europejska. W szczególności będzie dążyć do przywrócenia politycznej niezależności sądownictwa i mediów zgodnie z przepisami UE. Reformy te w jak największym stopniu ułatwią Polsce dostęp 35 miliardów euro Polska może ubiegać się o część tzw. Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, czyli środków przeznaczonych przez Brukselę na pomoc państwom członkowskim w wychodzeniu z pandemii oraz ambitnych planach UE w zakresie zielonej i cyfrowej transformacji. UE wstrzymała te pieniądze od poprzedniego rządu w odpowiedzi na próbę poddania sędziów i dziennikarzy kontroli rządu.

W ciągu ostatnich kilku lat populistyczny rząd w Warszawie zwiększył swoją popularność, demonizując związek, jego zasady demokracji i politykę społeczną. Zmieniła media państwowe w narzędzie propagandy rządu i obsadziła krajowe sądy politycznymi kumplami. Zrobiła to wszystko bezpiecznie, wiedząc, że kara UE zależy od jednomyślnego poparcia i że jej sojusznik na Węgrzech zawetuje każdą karę. UE wstrzymała bardzo potrzebne fundusze, aby wywrzeć presję na polski rząd, aby zmienił się, ale strategia ta została podważona przez potrzebę pomocy Polsce w przyjęciu ukraińskich uchodźców po inwazji Rosji w lutym 2022 r.

READ  Polski ochotnik, który walczył o „niepodległość Ukrainy i obronę Polski” zginął od rosyjskiej rakiety.

Czytaj więcej: Ukraińscy uchodźcy próbujący odnaleźć swoją drogę w Polsce

Nic dziwnego, że Bruksela była zachwycona widokiem, gdy polscy wyborcy obalili ten rząd i zastąpili go rządem kierowanym przez Tuska, byłego przewodniczącego Rady Europejskiej. Ta zmiana polityczna w Polsce jest szczególnie na czasie, biorąc pod uwagę niedawne zwycięstwa wyborcze populistów na Słowacji i dobre sondaże partii populistycznych w Niemczech, Francji i Austrii.

Obowiązują ostrzeżenia. Prezydent Andrej Duta, były członek Rady Prawa i Sprawiedliwości, w pierwszej kolejności zaprosi obecną koalicję rządzącą do podjęcia próby powołania nowego rządu. Ta próba zakończy się niepowodzeniem, ale zajmie to tygodnie. Dopiero wtedy nadejdzie kolej na zwycięską koalicję opozycji Dudy, która prawdopodobnie nie utworzy rządu przed grudniem. Nawet wtedy Prawo i Sprawiedliwość Kaczyńskiego będzie miało wystarczającą liczbę mandatów w parlamencie, aby ograniczyć możliwości nowego rządu, a przeszkody będą stwarzać zarówno Prezydent Duda, jak i konserwatywni sędziowie Sądu Najwyższego.

Wreszcie w nowej koalicji rządzącej wystąpią wewnętrzne podziały, szczególnie w kwestiach polityki społecznej, takich jak ograniczenia aborcji i polityczne wpływy Kościoła katolickiego. Sojusz Obywatelski musi konkurować z umiarkowanymi konserwatystami Trzeciej Drogi i niektórymi postępowymi twardogłowymi na lewicy. Liderzy nowej koalicji staną także w obliczu trudnych warunków gospodarczych, w tym niskiego wzrostu gospodarczego, wysokiej inflacji i problemu zadłużenia, który dodatkowo komplikuje plany utrzymania części hojnych świadczeń socjalnych oferowanych przez odchodzący populistyczny rząd.

Ale dla zwycięskiej koalicji Polski i jej kibiców w Brukseli jest to problem na inny dzień. Na razie głównym źródłem podziałów między UE a jej największym państwem członkowskim jest nieoczekiwany wzrost liczby wyborców w Polsce.