Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Co wydarzyło się dziesiątego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Co wydarzyło się dziesiątego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Wideo

Pobierz odtwarzacz wideo
Zweryfikowany materiał wideo przez New York Times oraz wywiady z mieszkańcami wskazywały na narastający kryzys humanitarny w dużym nadmorskim mieście na południu Ukrainy.kredytkredyt…Agencja prasowa

Mieszkańcy Mariupola na Ukrainie byli oszołomieni rosyjską blokadą, po wybuchach w mieście odcięto upał od przenikliwych nocy, zabrakło jedzenia i wody.

W wywiadach mieszkańcy i lokalni urzędnicy Mariupola, portu na Morzu Azowskim, opisali koszmarne warunki pięć dni po zbombardowaniu miasta przez siły rosyjskie. Urzędnicy miejscy powiedzieli w niedzielę, że spróbują wznowić ewakuację, która została odwołana poprzedniego dnia z powodu rosyjskich ataków.

Nie ma prądu, ogrzewania ani połączenia telefonicznego. „To bardzo przerażające” – powiedział Petro Andriyushenko, doradca burmistrza Mariupola. „Ludzie piją z kałuż na ulicach”.

Powiedział, że bombardowanie zniszczyło lewą dzielnicę miasta, czyniąc ją „niezdatną do życia ludzkiego”. Dodał, że miasto nie było w stanie dokładnie policzyć zabitych, a nawet pomóc wielu rannym z powodu ostrzału bombowego.

„To po prostu nigdy się nie kończy” – powiedział. „Każdy, kto próbuje się wydostać, ryzykuje życiem. Dlatego burmistrz nie może prosić ludzi, aby to zrobili, byłoby to jak wysłanie ludzi na pewną śmierć”.

Filmy pokazywały wybuchy wstrząsające dzielnicami mieszkalnymi Mariupola i podpalające, a także ruiny sklepów i samochodów w całym mieście.

„Bombardowanie jest ciągłe i masowe” – powiedziała mieszkanka Diana Berg. „Kiedy jesteś na ulicy, w każdej chwili obok ciebie może spaść pocisk”. Powiedziała, że ​​ludzie wciąż odważają się na ulicach, aby rozpalić ogniska dla ciepła.

W sobotę przywódcy miasta wstrzymali planowaną ewakuację z powodu bombardowania, oskarżając siły rosyjskie o złamanie tymczasowego zawieszenia broni, które miało pozwolić niektórym z około pół miliona mieszkańców miasta na ucieczkę. Prezydent Władimir Putin oskarżył Ukrainę o sabotowanie szlaków humanitarnych.

READ  Polskie zasoby biurowe przekroczyły 12,5 mln

Michaił Wierszynin, szef donieckiej obwodowej policji patrolowej, powiedział, że kilkaset samochodów planuje sformować konwoje, aby opuścić miasto korytarzem humanitarnym.

„Kiedy samochody zostały sprowadzone do domu, na tym obszarze rozpoczęły się ofensywne ataki” – powiedział. Powiedział, że miasto stoi w obliczu „katastrofy humanitarnej”.

Andriyushenko, doradca burmistrza, powiedział, że urzędnicy miejscy byli nieufni wobec sił rosyjskich, nawet gdy łapali ludzi na planowaną ewakuację i nie byli w stanie wysłać mieszkańców, ponieważ droga była zbyt niebezpieczna. „W całym korytarzu nie było zawieszenia broni, a siły rosyjskie nadal atakowały nasze pozycje” – powiedział. „Dlatego nie pozwalaliśmy ludziom wsiadać do autobusów”.

Andrijuszenko powiedział, że przywódcy miasta nie poddali się i próbują wynegocjować kolejną próbę ewakuacji przez oblężenie. „To dosłownie nasza ostatnia nadzieja” – powiedział.