Czas e-biznesu

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Co oznaczałby niemiecki kanclerz zielonych dla Europy Środkowej | Opinie

Rządząca w Niemczech Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna / Unia Chrześcijańsko-Społeczna 20 kwietnia ostatecznie wybrała kandydata konserwatywnego na następcę kanclerz Angeli Merkel w niemieckich wyborach federalnych we wrześniu 2021 r .: Armin Laschet jest duszny i niepopularny. Kilka dni temu Niemiecka Partia Zielonych przedstawiła swoją kandydatkę na kanclerz, młodą i umiarkowaną Analinę Burbock.

Tego samego dnia, w którym potwierdzono kandydaturę Lascheta, niespodziewane sondaże przedwyborcze pokazały, że poparcie dla niemieckich Zielonych osiągnęło bezprecedensowe 28 procent. Tylko 21 procent respondentów stwierdziło, że planuje głosować na CDU / SCU w tym samym sondażu. Od tego czasu postęp ten się umocnił i Zieloni po raz pierwszy w historii pokonali CDU w średnich sondażach, co wskazuje, że konserwatyści, którzy rządzili Niemcami przez ostatnie 16 lat, mogą zostać usunięci we wrześniu jako najsilniejsza partia w Bundestagu.

Zaczęły się już spekulacje na temat tego, co kancelaria Green Burbock może oznaczać dla Niemiec i nie tylko. Niewiele jest miejsc, w których tak dramatyczne polityczne trzęsienie ziemi jest tak silnie odczuwalne, jak u sąsiadów Niemiec na wschodzie.

Nie tylko bliskość geograficzna sprawia, że ​​wydarzenia w Niemczech odbijają się echem w krajach Europy Środkowej, takich jak między innymi Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Chorwacja, Słowenia.

Ogromna waga gospodarcza Niemiec i bliskie więzi polityczne, jakie nawiązały one z państwami Europy Środkowej w latach Merkel, oznaczają, że zielony rząd w Berlinie radykalnie zmieni dynamikę regionalną.

W ciągu ostatnich dwóch dekad handel między Niemcami a krajami Europy Środkowej rozwijał się wykładniczo. Tylko handel między Polską a Niemcami wzrósł z 15,7 mld USD w 2003 r. Do 87,5 mld USD w 2014 r., Co stanowi wzrost o 457%. Do 2019 roku ta imponująca liczba wzrosła już do 148 miliardów dolarów. Ponadto sezonowe zatrudnienie z Europy Środkowo-Wschodniej jest kluczem do sektora rolnictwa w Niemczech, a niemiecki przemysł samochodowy otworzył duże fabryki w wielu krajach Europy Środkowej, takich jak Słowacja, Czechy, Węgry i Polska.

READ  Pasażer samolotu unieruchomiony, aresztowany po ataku na kokpit

Tymczasem rządy Europy Środkowej uznają Berlin za przyjemnego i znośnego partnera politycznego. Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna w Niemczech jest najważniejszym członkiem Ogólnoeuropejskiej Europejskiej Partii Ludowej (EPP), która jest główną instytucją centroprawicowej transnarodowej współpracy politycznej w Europie. Jest to szczególnie prawdziwe w Europie Środkowej i Wschodniej, pod wieloma względami będącej „sercem” EPL. Austria, Bułgaria, Chorwacja, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry podlegają podmiotom stowarzyszonym z PPE. Te rządy są oczywiście politycznie zbliżone do Berlina.

Ale wszystko to może się zmienić we wrześniu wraz ze zwycięstwem Zielonych w wyborach federalnych.
Rządy środkowoeuropejskie stowarzyszone z EPL mają niewiele wspólnego z niemieckimi Zielonymi. Prawicowy rząd Prawa i Sprawiedliwości w Polsce czy populistyczne kierownictwo w Czechach również nie są naturalnymi sojusznikami lewicowej Partii Środowiska. Przecież z wyjątkiem Austrii, gdzie rządzą w koalicji z lokalnym oddziałem EPL, partie Zielonych w Europie Środkowej pozostają decydujące w polityce głównego nurtu.
Chociaż Burbock należy do umiarkowanego skrzydła jej partii, zwycięstwo Partii Zielonych w nadchodzących wyborach w Niemczech nadal będzie stanowić najważniejszy podział polityczny między Berlinem a resztą Europy Środkowej od czasu, gdy Unia Europejska po raz pierwszy rozszerzyła się na ten region na początku XXI wieku.

Polska partia Prawo i Sprawiedliwość miała dość sporów z Berlinem i Brukselą, nawet z konserwatywną kanclerz w Niemczech. Trudno zobaczyć, jak nie zderzyłyby się dalej z zielenią. To samo dotyczy Węgier i Słowenii.

Niemniej jednak masowy napływ siły roboczej, towarów i inwestycji między Niemcami a resztą Europy Środkowej prawdopodobnie sprawi, że Berlin i jego wschodni sąsiedzi będą blisko siebie, nawet pod pozycją Zielonej Kancelarii.

Co więcej, jeśli we wrześniu Zieloni przejmą przywództwo w Niemczech, to Zieloni będą mieli okazję zmobilizować samorządy regionalne w kwestii, która ich dotyczy przede wszystkim: zmian klimatycznych.

Wiadomo, że wiele krajów Europy Środkowej pozostaje w tyle za resztą Europy, jeśli chodzi o kwestie klimatyczne. Na przykład Polska nadal 70 procent swojej energii pozyskuje z węgla i jest jednym z trzech krajów europejskich, w których emisja dwutlenku węgla wzrosła w ciągu ostatniej dekady. Polska i Węgry są również głównymi przeciwnikami Europejskiego Zielonego Nowego Ładu. Klimat również nie jest gorącym problemem w regionie. Większość mieszkańców Europy Środkowej postrzega migrację, a nie zmiany klimatyczne, jako najważniejsze wyzwanie, przed którym stoi obecnie Unia Europejska.

READ  Polskie firmy notują wzrost cyberataków

Brak zainteresowania wyborców z Europy Środkowej kwestiami klimatycznymi w połączeniu z niechęcią władz regionalnych do polityki ekologicznej utrudnią Niemcom przekonanie regionu do podjęcia działań w sprawie zmian klimatycznych. Dodajmy do tego silną preferencję rządów Europy Środkowej dla energetyki jądrowej w porównaniu z zaciekle antynuklearnymi korzeniami niemieckich Zielonych, az pewnością nie brakuje wrogości, jeśli chodzi o kształtowanie polityki na szczeblu europejskim.

Niemniej jednak Zielona Kancelaria nadal mogłaby wykorzystać siłę gospodarczą Niemiec, aby przesunąć Europę Środkową w kierunku bardziej ekologicznej polityki i polityki.

Kraje Europy Środkowej sprzeciwiają się zielonej polityce głównie dlatego, że uważają, że przejście na ekologiczne środowisko wpłynie negatywnie na ich gospodarki. Martwią się również społecznymi skutkami wycofania niektórych zanieczyszczających gałęzi przemysłu, takich jak węgiel.

Jeśli Burbock może udowodnić gospodarczą szansę na zielone przejście do wschodnich sąsiadów Niemiec, może przekonać wielu z nich do włączenia się w walkę ze zmianami klimatycznymi. Kraje Europy Środkowej będą szczególnie otwarte na pomysł pozyskania środków na modernizację zanieczyszczającego przemysłu i budowę zielonej infrastruktury.

Europa Środkowa nie zazieleni się z dnia na dzień, ale we wrześniu Niemcy mogą. Dla Europy Środkowej oznacza to nowe podziały polityczne, ale także nowe możliwości. Takich, które mogą doprowadzić nie tylko do bardziej zielonych Niemiec, ale także do bardziej ekologicznej Europy. Przynajmniej Europa Środkowa jest bardziej zielona.

Opinie wyrażone w tym artykule są opiniami autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko redakcji Al Jazeera.